Wzrastają światowe wydatki na broń

W dniach po inwazji Putina na Ukrainę, wiele krajów ogłosiło wzrost wydatków na wojsko, w tym USA, Kanada i Australia, a Josep Borrell, szef dyplomacji Unii Europejskiej, wezwał cały blok do wzmocnienia sił zbrojnych. Większe finansowanie sił zbrojnych spotęgowała wojna, jednak jest oparty o istniejącą wcześniej tendencję - pisze magazyn "Foreign Affairs" i wymienia Polskę wśród krajów zwiększających wydatki na zbrojenia i modernizujących armię.

Czołgi, Fot. PAP/Marcin Bielecki
Czołgi, Fot. PAP/Marcin Bielecki

W dniach po inwazji Putina na Ukrainę, wiele krajów ogłosiło wzrost wydatków na wojsko, w tym USA, Kanada i Australia, a Josep Borrell, szef dyplomacji Unii Europejskiej, wezwał cały blok do wzmocnienia sił zbrojnych. Większe finansowanie sił zbrojnych spotęgowała wojna, jednak jest oparty o istniejącą wcześniej tendencję – pisze magazyn „Foreign Affairs” i wymienia Polskę wśród krajów zwiększających wydatki na zbrojenia i modernizujących armię.

„Od 1999 r. globalne wydatki na wojsko zaczęły wzrastać, gdy świat porzucił optymistyczny, charakterystyczny dla okresu po zakończeniu zimnej wojny, punkt widzenia. Od 2000 r. Rosja wydawała bardzo wiele, próbując przywrócić utraconą wielkość militarną Związku Radzieckiego. USA stopniowo zwiększały wydatki na obronę po 11 września. Wydatki militarne Europy na dłużej pozostały w zastoju, jednak wiele z krajów kontynentu rozpoczęło modernizacje i kampanie rozbudowy po aneksji Krymu przez Moskwę. Przez ostatnie 30 lat Chiny zwiększyły wydatki wojskowe bardziej niż jakiekolwiek inne państwo świata” – oceniają badacze ze sztokholmskiego międzynarodowego instytut badań nad pokojem SIPRI.

Jak podają, przed inwazją Rosji na Ukrainę światowe wydatki na armię osiągnęły już to, „co jest co najmniej pozimnowojennym szczytem”, czyli 2,1 bln dolarów. Jest to wzrost z 1,2 bln w 1999 roku i 1,7 bln w 1989. Dziś, wraz z ogłaszaniem różnych podwyżek wydatków, mogą one przekroczyć 2,3 bln dolarów.

Autorzy piszą, że znaczny odsetek światowego majątku jest ulokowany w wojskach: w 2021 roku 2,2 proc. światowego PKB lub 268 dolarów per capita zostało wydane na siły zbrojne, czyli ponad dwukrotnie więcej niż 118 dolarów per capita wydane w 1999 roku. Zdaniem analityków „Foreign Affairs” po inwazji Rosji na Ukrainę, te koszty mają wzrosnąć nawet bardziej.

„Wzrost wydatków jest szczególnie widoczny w Europie. Kontynent obniżył wydatki na obronę po upadku Związku Radzieckiego i pozostały one w zastoju przez następne dziesięciolecia, ale kiedy Rosja dokonała aneksji Krymu w 2014 roku, Stary Kontynent zaczął się regularnie dozbrajać” – informują badacze.

„Polska planuje podnieść wydatki na wojsko z 2,1 proc. do 3 proc. od 2023 roku. Wzrost ma pokryć duży rozwój polskiego wojska, łącznie z podwojeniem liczby jednostek” – wskazuje „Foreign Affairs”.

Dania wydaje obecnie 1,4 proc. swojego PKB na wojsko, ale oczekuje się, że wydatki wzrosną do 2 proc. PKB do 2033 roku. Wedle słów premiera Danii Mette Frederiksena „historyczne czasy wymagają historycznych decyzji”. Belgia zamierza niemal podwoić obecną liczbę 5,9 mld dolarów wydawanych na armię. Szwecja długo zachowywała neutralny status, ale teraz przygotowuje się do wstąpienia do NATO i zwiększenia wydatków na siły zbrojne do 2 proc. swojego PKB – przekazują eksperci.

Z kolei Rosja, zdaniem autorów, od dawna inwestowała w swoje wojsko: „jednym z głównym celów politycznych Putina jest zatrzymanie pozimnowojennych cięć na wydatki związane z siłami zbrojnymi, a od czasu jego wyboru na prezydenta w 2000 r. (…) wydatki kraju na wojsko wzrastały niemal bez przerwy. Rosja była jednym z kilku europejskich krajów, które nie obcięły wydatków na wojsko w następstwie kryzysu finansowego z 2008 r.”.

W samym 2021 r., w czasie gdy Rosja gromadziła żołnierzy wzdłuż ukraińskiej granicy, wydatki kraju na wojsko wzrosły do 2,9 proc. i osiągnęły 65,9 mld dolarów, czyli 4,1 proc. PKB kraju. – pisze „Foreign Affairs”.

W ocenie autorów analizy nawet wydatki Rosji wydają się drobne w porównaniu z Chinami: „obecne 27 lat nieprzerwanego wzrostu chińskich wydatków na wojsko to najdłuższy taki okres w jakimkolwiek kraju na świecie. Osiągnęły one w zeszłym roku 293 mld dolarów”.

Według „Foreign Affairs”, chińska rozbudowa skłoniła sąsiednie kraje do wydawania więcej na ich własne siły zbrojne. Japonia zwiększyła wydatki na wojsko o 7,3 proc. w zeszłym roku, co stanowi najwyższy roczny wzrost od 1972 r. Australia weszła (…) do trójstronnego porozumienia w zakresie wymiany technologii obronnych AUKUS z Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi, umowy, która zaopatrzy Canberrę w osiem napędzanych energią jądrową okrętów podwodnych o przewidywanym koszcie ponad 100 mld dolarów.

„W czasie gdy rosyjskie wojska powoli przejmują więcej ukraińskich terytoriów, a Chiny dalej zagrażają swoim sąsiadom, ustawodawcy w Stanach Zjednoczonych, Azji i Europie argumentują, że należy w wiarygodny sposób odstraszać Pekin i Moskwę przed wszczynaniem nowych konfliktów. Kiedy jeden kraj się dozbraja, prowadzi to konkurujące z nim państwa do poczucia mniejszego bezpieczeństwa, a rezultatem może być wzrost wydatków na wojsko, modernizację i ekspansję – w skrócie, wyścig zbrojeń. Umowa AUKUS jest być może najlepszym przykładem tego, jak zbrojenia mogą zrodzić więcej zbrojeń” – oceniają autorzy.

Jak wskazują, gdyby Chiny nie pracowały nad rozszerzeniem zasięgu wojskowego, co mogą robić, aby zakwestionować obecność Stanów Zjednoczonych w regionie, byłoby mało prawdopodobne, by Australia szukała okrętów podwodnych z napędem atomowym.

„Kraje mogą być zmuszone do wzmocnienia swoich sił, aby odpowiedzieć na zagrożenie stwarzane przez Rosję, ale nadmierne zbrojenie może pogorszyć okres niepewności, odbierając jednocześnie środki finansowe, jakie mogłyby zostać wydane na inne potrzeby” – podsumowują autorzy analizy.

Leave a Reply