Wyciekła czarna lista niebezpiecznych osób i organizacji zdaniem Facebooka: 100 stron, ponad 4000 wpisów. Zobacz, kto jest wrogiem.

100-stronicowa Czarna Lista to dokument, który został opublikowany przez Intercept, na którego stronie można przeczytać: "Prawie każdy i wszystko na liście jest uważane za wroga lub zagrożenie dla Ameryki lub jej sojuszników”, a ponad połowa składa się z rzekomych zagranicznych terrorystów, jak nazistowski dyktator Adolf Hitler i jego włoski sojusznik Benito Mussolini, ale także dowódca batalionu Azow Andriy Biletsky, czy działacz brytyjski Tommy Robinson.

Wyciekła czarna lista niebezpiecznych osób i organizacji zdaniem Facebooka: 100 stron, ponad 4000 wpisów. Zobacz, kto jest wrogiem.

Tajna czarna lista zawierająca ponad 4000 wpisów niebezpiecznych osób i organizacji Facebooka, właśnie wyciekła. Wśród nich są podmioty usankcjonowane jako terroryści, złoczyńcy historyczni, kartele, ugrupowania milicyjne, a także dysydenci.

100-stronicowa Czarna Lista to dokument, który został opublikowany przez The Intercept. Zawiera zarówno postaci historyczne, jak i obecnie żyjących aktywistów. „Jest to reprodukcja wewnętrznego dokumentu regulującego mowę na platformie”.

„Prawie każdy i wszystko na liście jest uważane za wroga lub zagrożenie dla Ameryki lub jej sojuszników”, a ponad połowa składa się z rzekomych zagranicznych terrorystów, jak nazistowski dyktator Adolf Hitler i jego włoski sojusznik Benito Mussolini, ale także dowódca batalionu Azow Andriy Biletsky, czy działacz brytyjski Tommy Robinson.

Podczas awarii Facebooka 70 mln osób dołączyło do komunikatora Telegram

Oddziały Państwa Islamskiego (IS, dawniej ISIS) i Al-Kaidy są wymienione obok Hamasu i Hezbollahu, talibów, bojowników jemeńskich Huti, a także podmiotów powiązanych z irańskim Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), ale też  „Iran produkujący ciągniki”.

Partie komunistyczne Indii i Filipin są również na liście, podobnie jak Partia Pracujących Kurdystanu (PKK), uznana przez Turcję za organizację terrorystyczną – ale nie przez USA.

Inne godne uwagi nazwy to japoński kult śmierci Aum Shinrikyo i Atomwaffen Division, amerykańska grupa zwolenników białej supremacji, niedawno ujawniona jako potajemnie wspierana przez FBI.

Zgodnie z przewidywaniami kategoria przestępczości zorganizowanej obejmuje główne amerykańskie gangi uliczne Crips, Bloods i Latin Kings; meksykańskie kartele narkotykowe, takie jak Sinaloa, Tijuana i Los Zetas; szereg brazylijskich zorganizowanych gangów przestępczych, a także Mara Salvatrucha, osławiony MS-13.

Ciekawie robi się, gdy przechodzimy do kategorii „Grupa nienawiści”, gdzie obok nazistów z II wojny światowej są dziesiątki „nienawistnych” zespołów muzycznych, takich jak Knights Templar International, Proud Boys i ukraiński neonazowski Batalion Azowski.

Tuż obok znajdują się: English Defense League, Génération Identitaire i jej siostrzane organizacje w Stanach Zjednoczonych i innych krajach europejskich, kanadyjska grupa studencka Students for Western Civilization i … aktywiści praw mężczyzn z A Voice For Men.

W kategorii „Zmilitaryzowany Ruch Społeczny” znajdują się takie stroje jak 3 Procentowe Siły Bezpieczeństwa i Ruch Boogaloo, ale także Milicja Czarnej Pantery.

Lista zawiera dziesiątki nazw niejasnych, w tym Milicję Bay Watch, Oddział Milicji Hillbilly i coś, co nazywa się „Protect Falcon From Anarchy”.

WAŻNE! Wyciekło najnowsze nagranie! Informator zaczął sypać: Facebook cenzuruje fakty dotyczące szczepionek! [VIDEO]

Milicja Antykomunistyczna, Milicja Antyterrorystyczna, Milicja Anty-Trumpowa i Milicja Anty-Antifa Milicji Wisconsin są wymienione obok siebie, i to tylko w sekcji „A”.

Kategoria osób nienawistnych obejmuje historycznych złoczyńców, takich jak nazistowski dyktator Adolf Hitler i jego włoski sojusznik Benito Mussolini, ale także strzelec Elliot Rodger, założyciel Proud Boys Gavin McInnes (wymieniony jako „McGinnes”), dowódca batalionu Azow Andriy Biletsky, działacz brytyjski Tommy Robinson i między innymi amerykański komentator internetowy Nickholas Fuentes.

Tommy Robinson, brytyjski działacz, na liście Facebooka / Źródło: The Intercept
Tommy Robinson, brytyjski działacz, na liście Facebooka w zestawieniu z nazistą Rudolfem Hessem / Źródło: The Intercept

Publikacja czarnej listy Facebooka następuje, gdy platforma mediów społecznościowych Marka Zuckerberga staje się celem kampanii nacisku ze strony mediów korporacyjnych i polityków w USA, twierdząc, że nie zrobiła wystarczająco dużo, aby „ochronić demokrację”.

Była pracownica Facebooka Frances Haugen została ogłoszona w zeszłym tygodniu w Senacie USA jako „informatorka”, donosząc o rzekomych występkach Facebooka.

„Jestem tutaj, bo uważam, że produkty Facebooka szkodzą dzieciom, zaogniają podziały, osłabiają naszą demokrację i wiele więcej. Przywódcy firmy wiedzą, jak uczynić Facebook i Instagram bezpieczniejszymi, ale nie zrobią koniecznych zmian, bo przedkładają swoje ogromne zyski ponad ludzi” – powiedziała Haugen podczas wysłuchania przed komisją ds. handlu w amerykańskim Senacie.

WAŻNE: Oznaczono Twój wpis o szczepieniach jako „Fake News”? Nic dziwnego, FactCheck.org sponsorowane jest przez producentów szczepionek!

Haugen, która w Facebooku sprawowała funkcję product manager i zajmowała się m.in. walką z dezinformacją, w niedzielę przyznała, że to ona była źródłem przecieków i informacji dla serii artykułów na łamach dziennika „Wall Street Journal”, które wywołały duże poruszenie i sprowokowały nową dyskusję na temat społecznych skutków Facebooka i Instagramu.

W Senacie zwróciła się do prawodawców, by wprowadzili regulacje i nadzór Facebooka, podobnie jak zrobili to w przypadku przemysłu tytoniowego czy producentów opioidów. Dodała, że Facebook tak samo ukrywał informacje na temat szkodliwości swoich produktów.

Podkreśliła, że „nikt spoza Facebooka tak naprawdę nie wie, co się dzieje wewnątrz Facebooka”, i to musi się zmienić.

Tymczasem tak zwana niezależna strona internetowa do sprawdzania faktów FactCheck.org została sfinansowana przez tę samą grupę lobbingową zajmującą się szczepionkami o wartości 1,9 miliarda dolarów.

Witryna jest partnerem Facebooka, którego artykuły są wykorzystywane do cenzurowania krytycznych głosów na platformie mediów społecznościowych. Na jej czele stoi były dyrektor CDC, co ponownie stanowi konflikt interesów.

Premier Australii Scott Morrison powiedział, że Facebook zaatakował suwerenny naród Australii i że jego rząd nie będzie zastraszony groźbami Facebooka.

Kolejne kraje zaczynają walkę z ogólnie rozumianym BigTech. Niemcy postawiły się niedawno gigantowi spod szyldu Google – Youtube, który ingerował w ich wolność słowa.

Pełna Czarna Lista Facebooka dostępna tutaj.

Leave a Reply