W nadchodzący weekend, w sobotę ma odbyć się w Londynie wielki protest przeciwników lockdownu i rządowych restrykcyj związanych z COVID-19.

Choć w Wielkiej Brytanii restrykcje zakazują zgromadzeń liczniejszych niż sześcioosobowe, a kary za łamanie tego prawa są dotkliwe, o czym przekonał się Piers Corbyn – brat lidera Partii Pracy i jeden z organizatorów wcześniejszych protestów – kiedy został aresztowany i ukarany finansowo kwotą 10 tysięcy funtów, to mieszkańcy Zjednoczonego Królestwa nie poddają się i wciąż organizują kolejne protesty.

W ten weekend ma odbyć się kolejna manifestacja [link do wydarzenia na Facebook], mimo że w ubiegły weekend zakończyło się zamieszkami, policja nie unikała brutalności.

„Ten moment jest dla nas kluczowy, abyśmy zjednoczyli się i zjednoczyli jako rodzina ludzka, ponieważ prawodawstwo to będzie ponownie omawiane w następnym tygodniu. W tym momencie można znieść ustawę Coronavirus Act 2020” – piszą organizatorzy.

„Ten moment jest kluczowy dla ludzkości, aby stanęła w obronie naszych praw i naszych wolności. To nasza szansa, aby dokonać zmiany, która będzie decydująca. Musimy sprawić, by nasze słowa były słyszalne, głośne i wyraźne” – dodają.

Dalej na facebookowym wydarzeniu czytamy: „Będziemy podejmować działania przez cały tydzień, aby wspierać naszą sprawę, więc prosimy o pozostanie w kontakcie, aby być na bieżąco, abyśmy mogli stanąć razem 26 września, kiedy będzie miała miejsce debata.
Zachęcamy wszystkich do napisania do swojego posła, aby poinformować ich, że podczas przeglądu muszą zakończyć ustawę o koronawirusie, w przeciwnym razie upewnimy się, że nie będą już pełnić swoich funkcji”.

Choć organizatorzy nie podają dokładnego miejsca w wydarzeniu na Facebook, można sądzić, że ponownie manifestanci zbiorą się na londyńskim Trafalgar Square i przejdą do Whitehall, gdzie mieści się siedziba brytyjskiego premiera

Leave a Reply