Wielka Brytania: Polak wściekły na Plandemię Kwarantanna spowodowana testem na COVID-19 przelała czarę goryczy. Uczniowie zwolnieni do domów.

Sytuacja na Wyspach Brytyjskich, jak po mału w każdym innym kraju, zaczyna dawać się we znaki każdemu. Jedni mają dosyć izolacji, inni nakładania maseczek, a jeszcze inni wszystkiego tego, co niesie z sobą czas, którego scenariusz „Lotu Nad Kukułczym Gniazdem” rozgrywa się i rozpościera nad całą szerokość i długość geograficzą.

„Szlag mnie trafia. Gdzie są odpowiedzialni rodzice?”

Powiedziano nam w marcu, że to tylko na dwa tygodnie. Jest październik. Minęło siedem długich miesięcy, a końca tego szaleństwa nie widać. Zdążyliśmy się już przyzwyczaić do coraz to głupszych pomysłów premiera Borysa Johnsona, sekretarza zdrowia Mateusza Hancocka, oraz do ludzi obok nas, którzy bezkrytycznie i bezrefleksyjnie podchodzą do wszystkich wydanych przez nich rozporządzeń.

Polak wściekły na Plandemię

W Nowym Wspaniałym Świecie, który nam zgotowano nikt się już nie zastanawia, dlaczego przerażają nas liczby nowych „przypadków”, a nie liczby zgonów. BBC, oraz reszta lewackich mediów propagandowych piorą głowy mieszkańców Wielkiej Brytanii, podając co raz to większe liczby. Zapomnieliśmy, że to, czym nas próbowano ogłupić – a co udało się bezbłędnie – to śmiertelność nowego wirusa, który był bronią biologiczną, przenoszoną przez nietoperza z targu rybnego, na którego otwartym powietrzu od setek-leci porcjowano mięso na sprzedaż. Śmiertelność się skończyła, bo musiała.

Doszliśmy do punktu, a nawet już przez niego bezwiednie przeszliśmy, w którym minister zdrowia wprost nam powiedział, że do tych wszystkich statystyk o śmiertelności, dorzucano tych, którzy zginęli potrąceni przez autobus, nie otworzył się im spadochron, zostali postrzeleni, zadźgani, czy w końcu umarli ze śmiechu, widząc, co się dookoła dzieje. Wszyscy oni mieli w akcie zgonu „COVID-19”. Sekcji zwłok nigdy nie zrobiono.

A teraz zaczyna się teatr z testami, które nie dość, że nie mówią nic, to doprowadzają ludzi myślących do szewskiej pasji. Wideo rodaka z Wysp Brytyjskich mówi samo za siebie:

3 KOMENTARZE

  1. Ojciec mojego kolegi zmarł na zawał serca, ale wpisano mu COVID 19 i po pierwsze nie dostali ubezpieczenia, a po drugie trumna była zamknięta jak po poważnym wypadku drogowym….No i to są normalni ludzie się pytam?

Leave a Reply