Pacjenci z rakiem w Wielkiej Brytanii zgłaszają, że ich życie jest skracane z powodu opóźnionych diagnoz i przerw w leczeniu przez „obsesję” na punkcie COVID-19.

Dzieląc się swoimi historiami z Daily Mail, kilku pacjentów stojących w obliczu dramatycznego skrócenia długości życia – wielu rodziców małych dzieci – powiedziało, że „NHS powinno być dla wszystkich, nie tylko dla pacjentów Covid”.

„Moje rokowania nie są dobre. Prawdopodobnie pozostały mi cztery miesiące do roku życia” – relacjonowała 42-letnia Beth Purvis, która powiedziała, że ​​miała zaplanowaną operację usunięcia guza z płuca, która została anulowana zaledwie na tydzień przed terminem w marcu.

Matka dwójki dzieci powiedziała, że ​​„rozpłakała się”, gdy otrzymała „druzgocącą” wiadomość, że jej operacja została odwołana.

„Zdruzgotana, po prostu wybuchłem płaczem. Jest to operacja krytyczna, kluczowa, ponieważ mogłaby kupić mi czas”.

„Nigdy się nie dowiem, czy ta operacja mogła uratować mi życie. To mogło wystarczyć. Ale została odwołana, a potem dowiedziałam się pod koniec maja, że guz ​​przeniósł się do mojego mózgu ”- powiedziała gazecie.

Podobnie 40-letnia Jennifer Eldridge, również matka dwójki dzieci, nie była w stanie umówić się na spotkanie z lekarzem, gdy zaczęła odczuwać objawy, a zorganizowanie wizyty online zajęło jej cały miesiąc. Konsultacja – zakończona wypisaniem recepty na leki przeciwbólowe.

Cztery miesiące później spóźnione badanie krwi i kolonoskopia ujawniły, że miała terminalnego raka jelita grubego.

„Gdybym mogła wcześniej zobaczyć swojego lekarza rodzinnego, gdyby przeprowadzono te rzekomo niepilne badania… rak mógłby nie mieć szansy na rozprzestrzenienie się. Nagłe wyrwanie przyszłości rodziny z rąk jest najgorszą częścią. Nie będzie mnie tam z Jonathanem, aby prowadzić Linę i Jasmine przez ich dzieciństwo” – powiedziała Jennifer, która mówi, że „może mieć tylko dwa lata życia” – chociaż próbuje pokonać przeciwności dzięki GoFundMe, aby zebrać pieniądze na leczenie nie dostarczane przez uspołecznioną Narodową Służbę Zdrowia Wielkiej Brytanii.

Jednak w przypadku 31-letniej matki jednego dziecka Kelly Smith księga życia już się zamknęła, a ojczym Craig Russell poinformował, że zmarła pod koniec czerwca po tym, jak lekarze wstrzymali jej chemioterapię na trzy miesiące w marcu.

„Jestem wściekła na Covid i że dostałam tę przerwę, ponieważ nie sądzę, że powinnam była” – powiedziała Kelly, zanim zmarła.

„Jestem przerażona – absolutnie przerażona. Nie chcę umierać. Czuję, że mam o wiele więcej do zrobienia ”.

„Rak jest znacznie większym zagrożeniem, niż mógłby być kiedykolwiek Covid. Każdego dnia na raka umiera 500 osób, a liczba ta zaczyna rosnąć, ponieważ nie ma leczenia. Niestety, dla Kelly jest już za późno, ale wciąż jest czas, by ratować innych” – powiedział jej ojczym, który złożył petycję „ponaglić Matta Hancocka [brytyjski minister zdrowia], aby wzmocnić usługi onkologiczne na wszystkich etapach raka, by zatrzymać niepotrzebną śmierć dziesiątek tysięcy pacjentów z nowotworami”.

W momencie publikacji podpisało się ponad 316 000 osób.

Profesor Karol Sikora, onkolog z University of Buckingham, odpowiedział na historię Kelly, ostrzegając, że „rak nie jest chorobą, w której można położyć ludzi na półce na trzy miesiące. To nie jest jak wymiana stawu biodrowego czy operacja zaćmy, gdzie pacjenci na liście oczekujących odczuwają ogromny dyskomfort – jeśli rak nie zostanie szybko zdiagnozowany i leczony, może się rozprzestrzenić, a więcej osób umrze”.

„Leczenie raka było moim życiem, odkąd byłem młodym mężczyzną, miałem dziesiątki tysięcy pacjentów. Utrata kogokolwiek na raka to tragedia, ale widok małych dzieci, które mogą potencjalnie stracić rodzica z powodu opóźnienia leczenia, jest nie do przyjęcia” – napisał profesor na swoim profilu na Twitterze.

„Rak nie stał się mniej śmiertelny” – podkreślił onkolog z Polski.

Opinie profesora Sikory były zgodne z głoszonymi przez czołowego badacza raka Angusa Dalgleisha, który na początku tego miesiąca napisał, że „w mojej pracy onkologa codziennie widzę, jak nieustanne skupianie się na Covid wypacza priorytety opieki zdrowotnej i podważa leczenie”.

„Kluczowe konsultacje są opóźnione, operacje odroczone. Skutek koronawirusa oznacza, że ​​racjonowanie zostało teraz narzucone na ogromną skalę” – powiedział, zauważając, że „110 tys. pacjentów czeka teraz ponad rok – najwięcej od początku rejestrowania – na rozpoczęcie leczenia”.

„Ta obsesja na punkcie jednej sprawy – COVID-19 – jest katastrofalna” – powiedział poseł Sir Iain Duncan Smith, były przywódca Partii Konserwatywnej i minister.

„Drugi lockdown byłby całkowitą katastrofą pod względem zdrowotnym: mniej pacjentów z rakiem zostanie poddanych leczeniu i będzie więcej zgonów” – ostrzegł.

Organizacja Cancer Research UK alarmuje, że ​​istnieją obecnie zaległości trzech milionów osób oczekujących na badania przesiewowe – i obawiają się, że „będzie to oznaczać niewielkie możliwości na przeżycie pacjentów chorych na raka”.

 

Leave a Reply