UE „strefą wolności LGBTIQ”? Absurdalna rezolucja Unioparlamentu

PiS i Konfederacja krytykują rezolucję PE ogłaszającą UE "strefą wolności LGBTIQ" i podkreślają, że nie ma ona prawnie wiążącego charakteru. Z rezolucji cieszy się Lewica. Dla Koalicji Obywatelskiej, rezolucja jest wyrażeniem naturalnej niezgody na dyskryminację kogokolwiek.

PiS i Konfederacja krytykują rezolucję PE ogłaszającą UE „strefą wolności LGBTIQ” i podkreślają, że nie ma ona prawnie wiążącego charakteru. Z rezolucji cieszy się Lewica. Dla Koalicji Obywatelskiej, rezolucja jest „wyrażeniem naturalnej niezgody na dyskryminację kogokolwiek”.

Parlament Europejski przyjął w czwartek rezolucję w sprawie ogłoszenia Unii Europejskiej „strefą wolności LGBTIQ”. Została przygotowana przez deputowanych, również polskich, z frakcji Europejskiej Partii Ludowej, socjalistów, Odnowić Europę, Zielonych i Lewicy.

Parlament Europejski przyjął w czwartek rezolucję w sprawie ogłoszenia Unii Europejskiej „strefą wolności LGBTIQ”. Została przygotowana przez deputowanych, również polskich, z frakcji Europejskiej Partii Ludowej, socjalistów, Odnowić Europę, Zielonych i Lewicy.

W głosowaniu nad rezolucję w sprawie ogłoszenia Unii Europejskiej „strefą wolności LGBTIQ” 492 europosłów było „za”, 141 – „przeciw”, a 46 wstrzymało się od głosu.

Europosłowie PO, PSL i SLD poparli rezolucję. Europosłowie PiS wypowiedzieli się przeciwko niej.

Unioposeł PiS Ryszard Legutko ocenił w TVP Info, że rezolucja nie ma „kompletnie znaczenia” w sensie prawnym, ale jest jednym z kroków wywierających presję na państwa członkowskie, aby zmieniły prawo i wprowadziły rozmaite przywileje dla różnych grup. „To jest niebezpieczne samo w sobie, a poza tym jest złamaniem prawa europejskiego, które mówi, że rzeczy dotyczące małżeństwa i rodziny pozostają w wyłącznej gestii państw narodowych” – podkreślił polityk PiS.

Zdaniem europosła, polska definicja rodziny w konstytucji jest bardzo jasna. „Małżeństwo to jest związek kobiety i mężczyzny – podkreślił. Jak dodał, wszystkie inne związki na pewno nie mogą być nazywane małżeństwem. Przekonywał, że nie jest to żadna dyskryminacja, tylko stwierdzenie faktu.

„Rezolucja wykluczająca i dyskryminująca względem wielu grup społecznych”

Również szef koła Konfederacji Jakub Kulesza wskazywał, że rezolucje PE nie mają charakteru prawnie wiążącego. „Z jednej strony to dobrze, że Parlament Europejski zamiast zajmować się wprowadzaniem kolejnych szkodliwych dyrektyw, które wprowadzają nowe podatki, albo nowe regulacje, albo zwiększając zadłużenie, zajmuje się nieistotnymi rezolucjami o znaczeniu czysto symbolicznym” – powiedział.

Leave a Reply