Tunezja: Antycovidowe rozruchy przyczyniły się do pierwszego w historii obalenia rządu!

Tunezja przeżywa wielke zmiany po olbrzymich protestach. Społeczeństwo doprowadziło do zawieszenia parlamentu. Prezydent zdymisjonował rząd i zamroził parlament w obliczu niepokojów społecznych.

Tunezja: Antycovidowe rozruchy przyczyniły się do pierwszego w historii obalenia rządu!

Tunezja przeżywa wielke zmiany po olbrzymich protestach. Społeczeństwo doprowadziło do zawieszenia parlamentu. Prezydent zdymisjonował rząd i zamroził parlament w obliczu niepokojów społecznych.

Po nadzwyczajnym spotkaniu w jego pałacu w niedzielę wieczorem prezydent Kais Saied ogłosił swoją decyzję o zwolnieniu premiera Hichema Mechichi i zawieszeniu parlamentu.

W telewizyjnym wystąpieniu obiecał skonsolidować władzę i „uratować” kraj z pomocą nowego premiera.

„Podjęliśmy te decyzje… dopóki pokój społeczny nie powróci do Tunezji i dopóki nie uratujemy państwa”.

Setki ludzi, którzy wcześniej zgromadzili się przeciwko rządowi, świętowały na ulicach, wiwatując, trąbiąc i śpiewając, gdy pojazdy wojskowe otoczyły budynek parlamentu i państwową telewizję.

Przewodniczący parlamentu i lider zainspirowanej przez Bractwo Muzułmańskie „umiarkowanej” islamistycznej partii Ennahda, Rached Ghannouchi, sprzeciwił się rozkazowi, ale został zablokowany przed wejściem do parlamentu.

Ghannouchi potępił posunięcie Saieda jako „zamach stanu przeciwko rewolucji i konstytucji” i wezwał do protestów ulicznych w wiadomości wideo do zwolenników.

„Uważamy, że instytucje nadal funkcjonują, a zwolennicy Ennahdy i narodu tunezyjskiego będą bronić rewolucji”.

Saied ostrzegł jednak swoich przeciwników politycznych przed rozpętaniem przemocy ulicznej, mówiąc, że wojsko nie zawaha się użyć broni do stłumienia niepokojów, jeśli okaże się śmiertelne.

„Ostrzegam każdego… a jeśli ktoś wystrzeli pocisk, siły zbrojne odpowiedzą ogniem”.

Rozzłoszczone „dysfunkcjonalnym” systemem politycznym i upadającą gospodarką tysiące protestujących, nie popieranych otwarcie przez żadną z głównych sił politycznych, ponownie zgromadziły się w niedzielę w stolicy, Tunisie i innych miastach.

Sytuacja pandemiczna jest nie do zniesienia. Starcia wybuchły podczas protestów, gdy ludzie próbowali szturmować biura partii Ennahda, zmuszając policję do użycia gazu łzawiącego. Przemoc była najwyraźniej ostatnią deską ratunku dla Saieda, skłaniając go do podjęcia drastycznych środków.

Podoba Ci się, co robi Paradyzja.com? 
Pomóż nam dotrzeć do innych:
Skomentuj / Udostępnij
Polub / Subskrybuj
Dziękujemy

Leave a Reply