Torysi zagłosują przeciwko premierowi? Boris Johnson w kropce.

Premier Boris Johnson może stanąć w obliczu dwóch partyjnych rebelii w Izbie Gminu w związku z jego ustawami dotyczącymi koronawirusa. Buntownicy w obozie Torysów grożą głosowaniem przeciwko „zasadzie sześciu”, a w środę będą głosować przeciwko godzinie policyjnej.

Premier Boris Johnson może stanąć w obliczu dwóch partyjnych rebelii w Izbie Gminu w związku z jego ustawami dotyczącymi koronawirusa. Buntownicy w obozie Torysów grożą głosowaniem przeciwko „zasadzie sześciu”, a w środę będą głosować przeciwko godzinie policyjnej.

Administracja Johnsona może stanąć w obliczu pierwszego buntu w tym tygodniu we wtorek wieczorem w ponownym głosowaniu nad regułą sześciu, która od wejścia w życie 14 września spowodowała zakaz gromadzenia się w grupach większych niż sześcioosobowe. Starsi Torysi chcą kompromisów, takich jak zwiększenie tej liczby do ośmiu i zaprzestania wliczania dzieci.

„Zasada sześciu jest ogromną ingerencją w życie prywatne ludzi” – powiedział The Times czołowy buntownik Torysów.

Bardziej znaczący bunt mógłby mieć miejsce w środę, jeśli głosowanie w Izbie Gminu odbędzie się głosowanie na temat godziny policyjnej w pubach. Źródło powiedziało dziennikarzom, że nocne ograniczenia zostały wprowadzone „bez powodów naukowych”, a spowodowały tylko szkody w przedsiębiorstwach i nie przyczyniły się do utrzymania dystansu społecznego. Wszyscy klienci wylewali się na ulice i do transportu publicznego jednocześnie po zamknięciu o godzinie 22:00.

„Ustanowienie godziny policyjnej jest wielkim błędem. Wirus nie może określić godziny. Narzucanie tego w całym kraju jest po prostu absurdem” – powiedział również konserwatywny poseł Desmond Swayne.

Źródła i inni, tacy jak poseł Steve Baker, nie wierzą, że którekolwiek głosowanie spowoduje porażkę 85-osobowej aktywnej większości rządu, zwłaszcza jeśli Partia Pracy i Szkocka Partia Narodowa (SNP) nadal będą wspierać rząd w ograniczeniach  Ale pokaz może wywrzeć presję na ministrów, aby zmienili kierunek w zakresie polityki.

Jednak dwóch konserwatywnych posłów powiedziało w poniedziałek wieczorem The Telegraph, że jeśli Partia Pracy odmówi poparcia rządu w środowym głosowaniu, chyba że zobaczy dowody naukowe na poparcie godziny policyjnej, członkowie partii lewicowej i zbuntowani Torysi mogą mieć wystarczająco dużo głosów, aby pokonać rząd w środę. To znaczy, jeśli odbędzie się głosowanie. Rząd sprecyzował w zeszłym tygodniu, które przepisy będą podlegać głosowaniu Izbie Gminu, a The Guardian poinformował we wtorek, że rząd nie potwierdził, czy środowe głosowanie w ogóle się odbędzie.

W niedzielę premier Johnson zasugerował, że ograniczenia koronawirusa mogą obowiązywać poza Świętami Bożego Narodzenia. W zeszłym tygodniu konserwatywny poseł Philip Davies skrytykował działania ministra zdrowia Matta Hancocka, które „nie służą żadnemu celowi poza dalszym załamaniem gospodarki i ograniczaniu naszych wolności”.

Poseł Baker, kolejny głośny krytyk, zakwestionował uprawnienia rządu do uchwalania przepisów dotyczących koronawirusa bez przegłosowania ich przez deputowanych w Izbie Gminu. Powiedział, że „wolność… umiera w ten sposób, gdy rząd wykonuje drakońskie prawa bez uprzedniej debaty parlamentarnej, podważając praworządność poprzez zmienianie zasad w sposób, którego nikt nie może zrozumieć”.

Leave a Reply