CDC Wiedziało, Że Test Na Koronawirusa Był Wadliwy |Fauci: Test Jest Bezużyteczny [VIDEO]

Anthony Fauci stwierdził, że test PCR COVID jest bezużyteczny i wprowadza w błąd, gdy jest wykonywany w „35 cyklach lub więcej”. Wynik pozytywny wskazujący na infekcję nie może być zaakceptowany, ani nie można mu wierzyć. |Raport CDC: Od lutego wiadome to było

Raport CDC: Urzędnicy wiedzieli, że test koronawirusa był wadliwy, ale mimo to zaczęto go używać.

Jeden z urzędników HHS powiedział: „Zapisy kontroli jakości wykazały, że test na koronawirusa był wadliwy”. Lindstrom podpisał się pod kontrolą jakości, która była wyraźnie wadliwa. „Nie powinien był wypuszczać tego zestawu.” 

Już 6 lutego naukowiec z małego laboratorium chorób zakaźnych w kampusie Centers for Disease Control and Prevention w Atlancie badał testy na koronawirusa. Laboratorium zaprojektowało test diagnostyczny w rekordowym czasie, a małe fiolki, które zawierały niezbędne odczynniki do identyfikacji wirusa, zostały zapakowane i gotowe czekały do użycia. Jednak wyniki tego końcowego testu kontroli jakości sugerują coś niepokojącego, ponieważ zestaw może dać fałyszywy wynik w 33% przypadków.

A. Fauci: „Jeśli wykonasz test przy progu cyklu 35-go lub wyższym… szanse na to, że jest on pewny replikacji są znikome… prawie nigdy nie można wyhodować wirusa w 37-mym progu cyklu… nawet 36-tym”

Jak przyznali urzędnicy laboratoriów publicznych i prywatnych: „W normalnych okolicznościach taki wynik zatrzymałby wszystkie badania.” Jednak wewnętrzne działania i postanowienia CDC potwierdzają, że urzędnicy ich laboratorium zdecydowali się wypuścić zestaw na rynek tak, czy inaczej. To skandaliczne odkrycie pochodzi z wewnętrznego raportu CDC, znanego jako „Analiza Przyczyn Źródłowych”, który agencja przeprowadziła, aby zrozumieć, dlaczego wczesny test na koronawirusa nie działał prawidłowo i kosztował naukowców cenny czas podczas pierwszych tygodni pandemii.

UK: Profesor Z Uniwersytetu w Keele Ujawnia Prawdę O Aluminium W Szczepionkach | Manipulacje NHS

CDC odmówiło Lindstromowi lub komukolwiek innemu komentowania niewydanej wewnętrznej recenzji. Rzecznik powiedział tylko, że agencja „przyznała się i poprawiła błędy w czasie trwania testów”.

Pod koniec stycznia liczba potwierdzonych przypadków COVID-19 wydawała się stosunkowo łatwa do opanowania – około 4500 potwierdzonych przypadków na całym świecie i kilkanaście potwierdzonych w Stanach Zjednoczonych. Urzędnicy zajmujący się zdrowiem publicznym twierdzą, że podczas pandemii najlepszą nadzieją na utrzymanie tych liczb na niskim poziomie jest ustalenie, kto jeszcze może mieć wirusa i miejsce jego rozprzestrzeniania się, a następnie skoncentrowanie wysiłków w pierwszej kolejności na tych obszarach.

Już 6 lutego zestawy testowe na koronawirusa zaczęły przybywać zgodnie z harmonogramem CDC do około 100 laboratoriów publicznych w całym kraju. W każdym tekturowym pojemniku znajdowały się cztery malutkie fiolki z chemikaliami, których prawidłowe użycie miało potwierdzić obecność wirusa.

Nowojorskie Laboratorium Zdrowia Publicznego znajdowało się w pierwszej fali laboratoriów otrzymujących zestawy, a jego dyrektor, Jennifer Rakeman, powiedziała, że jej technicy od razu zaczęli weryfikować test. Weryfikacja to standardowy protokół; wymaga przestrzegania szczegółowych instrukcji, aby upewnić się, że testy działają tak samo w zewnętrznym laboratorium, jak w laboratoriach CDC w Atlancie.

Pierwsze trzy fiolki w pudełku były specyficzne dla koronawirusa, a czwarta to kontrola, która pokazała, że próbka, którą badały, była poprawnie zbadana. Zasadniczo, powiedziała Rakeman, pozwalała ona stwierdzić, czy wymaz przeszedł całą drogę w górę nosa pacjenta i nie był po prostu „machany w powietrzu”.

8 lutego, godziny po tym, jak jej laboratorium zaczęło weryfikować zestawy testowe, Rakeman powiedziała, że zaczęła otrzymywać pełne paniki e-maile. Coś było nie tak: przeprowadzali testy dziesiątki razy, ale otrzymywali niejednoznaczne wyniki z dwóch odczynników lub używając fiolek.

Rakeman zaczęła dzwonić do innych laboratoriów, aby sprawdzić, czy mają ten sam problem. Każde z nich potwierdzało to samo. „Te odczynniki nie działają; wszyscy w całym mieście czekają na nas, aby przeprowadzić ten test. Uważamy, że mamy więcej przypadków, niż byliśmy w stanie wykryć, a test nie działa”.

Powiedziała, że próba walki z COVID-19, który dopiero zaczynał szaleć w Nowym Jorku, bez testu była jak próba zbudowania domu mając gwoździe, ale nie mając młotka. „I potrzebujemy tego młotka. Potrzebujemy tego narzędzia, potrzebujemy tego testu” – powiedziała.

Zanieczyszczenie

Kiedy skargi dotarły do CDC, liderzy laboratorium powiedzieli, że podejrzewają, że problemem jest skażenie. Zespół na Bliskim Wschodzie miał ten sam problem wiele lat temu. Mikroskopijne pozostałości mogą zepsuć i zrujnować wrażliwy test, taki jak ten zbudowany w celu wykrycia koronawirusa.

Ważne: NIH i Moderna Po Raz Pierwszy Publikują Dane Badań Klinicznych Szczepionki COVID-19 W Odpowiedzi Na Pozew Sądowy

„Zanieczyszczenie jest jednym z możliwych wyjaśnień, ale są inne i nie mogę tak naprawdę komentować tego, co się dzieje na chwilę obecną” – powiedziała w marcu reporterom Nancy Messonnier, dyrektor National Center for Immunization and Respiratory Diseases w CDC.

Teoria skażenia nabrała rozpędu po tym, jak Timothy Stenzel, dyrektor Biura Diagnostyki In Vitro i Zdrowia Radiologicznego w Administracji Żywności i Leków, odwiedził laboratorium chorób układu oddechowego kilka tygodni później.

Wrócił do swoich przełożonych w Waszyngtonie, mówiąc, że znalazł niechlujne protokoły laboratoryjne. Powiedział, że naukowcy wchodzili do laboratoriów koronawirusa i wychodzili z nich bez zmiany uniformu. Testowane składniki zostały zbierane w tym samym pomieszczeniu, w którym naukowcy pracowali nad pozytywnymi próbkami koronawirusa. To są rzeczy, które mogą doprowadzić do mikroskopijnych zanieczyszczeń.

Podczas gdy CDC i HHS próbowały ustalić, co jest nie tak z zestawami, laboratoria publiczne wciąż czekały na coś, czego mogłyby użyć. „Czekaliśmy kolejny miesiąc, zanim dostępne były testy” – powiedział Rakeman w rozmowie z NPR.

Testy H1N1

Lindstrom, który kierował laboratorium chorób układu oddechowego, wynalazł w przeszłości  inne testy diagnostyczne. Zanim przeszedł do laboratorium chorób zakaźnych, prowadził inne laboratorium CDC, które zajmowało się grypą.

Pomógł stworzyć testy diagnostyczne, które były używane do identyfikacji H1N1 u pacjentów. FDA szybko zatwierdziła zestawy, z którymi nie było żadnych problemów i wysłała je do laboratoriów w całym kraju. W ciągu kilku dni te same zestawy zostały wysłane na cały świat. Wysiłek ten uznano za triumf CDC, a Lindstrom zebrał wszelkie zasługi.

Jednak laboratorium grypy miało infrastrukturę i systematyczny sposób reagowania na epidemie grypy. Sytuacja z COVID-19 była inna. Kiedy na przykład Lindstrom po raz pierwszy budował test w laboratorium chorób zakaźnych, nie miał żadnej ludzkiej próbki wirusa, więc trzeba było go wyprodukować.

WHO: Zmiana Definicji Pandemii Wpłynęła Na Korzyści BigPharmy |COVID-19, Czyli Pandemia Bez Konsekwencji

Co więcej, zdaniem urzędników, Lindstrom zbudował test na koronawirusa w taki sam sposób, w jaki zbudował test na grypę. Problem polegał jednak na tym, że koronawirus miał więcej wspólnego z SARS lub MERS – chorobami układu oddechowego, które nawiedziły Bliski Wschód i Azję w 2002 i 2012 roku – niż z czymś takim, jak H1N1.

Firma ProPublica poinformowała w zeszłym miesiącu o zdarzeniach, które miały miejsce w laboratorium CDC w czasie niepowodzenia testu. Jest to pierwszy przypadek, gdy wyniki przeglądu wewnętrznego CDC zostały upublicznione.

Kelly Wroblewski, dyrektor ds. Chorób zakaźnych w Stowarzyszeniu Laboratoriów Zdrowia Publicznego, powiedziała, że była zaskoczona, że laboratorium Lindstroma zostanie wezwane do czegoś tak podstawowego, jak kontrola jakości.

Kiedy laboratorium przeprowadziło ostatni test kontroli jakości, stosując prawidłowe procedury autoryzacji użycia w sytuacjach awaryjnych, możliwy odsetek niepowodzeń wynosił 33%. Wróblewski przyznała, że 33% to wyraźnie za dużo”.

Zdaniem urzędników problem komplikuje fakt, że CDC nie ustaliło konkretnych punktów odniesienia dla testu. Nie było, na przykład, dyrektywy agencji, która mówiłaby, że test musi być poprawny przez określony procent czasu, zanim będzie mógł zostać opublikowany.

Przyspieszenie testów

Inspektor generalny HHS bada również, dlaczego pierwszy test na koronawirusa się nie powiódł i nie zakończono jeszcze jego raportu.

Recenzja CDC zawiera pewne zalecenia, aby taka awaria jak ta nigdy więcej się nie powtórzyła. Wśród nich jest ustalenie określonych kryteriów, które muszą zostać spełnione, zanim zestawy testowe będą mogły trafić do laboratoriów publicznych, oraz wymagane jest, aby grupa zewnętrzna przejrzała wszystkie testy CDC.

NPR potwierdziło, że Lindstrom nie jest już w laboratorium chorób układu oddechowego, a CDC skutecznie usunęło całe kierownictwo z działu chorób wirusowych, które nadzorowało laboratorium. Rzecznik CDC odmówił omawiania kwestii personalnych.

Anthony Fauci o testach na Covid-19

16 lipca 2020 r. podczas podcastu „This Week in Virology”: Anthony Fauci twierdził, że test PCR COVID jest bezużyteczny i wprowadza w błąd, gdy jest wykonywany w „35ciu cyklach lub więcej”. Wynik pozytywny wskazujący na infekcję nie może być zaakceptowany ani nie można mu wierzyć.

„(…) Jeśli wykonasz test przy progu cyklu 35-go lub wyższym… szanse na to, że jest on pewny replikacji są znikome… prawie nigdy nie można wyhodować wirusa [wykryć prawdziwie pozytywnego wyniku] w 37-mym progu cyklu… nawet 36-tym…”

Całość nagrania tutaj.

Fauci twierdzi, że test jest bezużyteczny, gdy jest wykonywany z częstotliwością 35-ciu cykli lub wyższą. FDA twierdzi, że by ustalić, czy wirus tam jest, trzeba przeprowadzać test do 40 cykli.

Każdy „cykl” testu to powiększenie próbki testowej pobranej od pacjenta.

Zbyt wiele cykli sprawia, że test pokaże różnego rodzaju nieistotne materiały, które zostaną błędnie zinterpretowane jako istotne.

Nazywa się to False Positive.

To, czego Fauci nie powiedział na filmie, to to, że FDA, która zezwala na test do użytku publicznego, zaleca przeprowadzenie testu do 40 cykli, nie 35-ciu.

Dlatego wszystkie laboratoria w USA, które przestrzegają wytycznych FDA, świadomie lub nieświadomie uczestniczą w masowym oszustwie, gdyż milionom Amerykanów mówi się, że są zarażeni wirusem na podstawie fałszywie dodatniego wyniku. Zatem całkowita liczba przypadków COVID w Ameryce – na podstawie testu – jest jedną wielką ściemą.

1 KOMENTARZ

  1. […] Mieliśmy okazję zapoznać się z profesjonalnym i skutecznym podejściem ICAN w związku z nachalną promocją szczepionki przeciwko ospie wietrznej przez CDC, we wrześniu 2018 r., kiedy zespół prawników i dziennikarzy śledczych ICAN złożył wniosek FOIA (Freedom Of Information ACT) do FDA, udowadniając fałszerstwa organizacji, na czele której stoi Anthony Fauci. […]

Leave a Reply