Senat przeciw ustalaniu maksymalnej opłaty za śmieci przy metodzie „od wody”

Senat w piątek zgłosił poprawkę, której konsekwencją będzie wykreślenie przepisów określających maksymalną opłatę za śmieci przy metodzie od zużytej wody. Senatorowie nie zgadzają się też, by samorządy mogły dopłacać do sytemu odpadowego z dochodów niepochodzących z opłat śmieciowych.

Senat przeciw ustalaniu maksymalnej opłaty za śmieci przy metodzie

Senat w piątek zgłosił poprawkę, której konsekwencją będzie wykreślenie przepisów określających maksymalną opłatę za śmieci przy metodzie od zużytej wody. Senatorowie nie zgadzają się też, by samorządy mogły dopłacać do sytemu odpadowego z dochodów niepochodzących z opłat śmieciowych.

Za podjęciem uchwały wraz z poprawkami głosowało 97 senatorów, żaden nie był przeciw ani nie wstrzymał się od głosu. Teraz tzw. nowela ustawy śmieciowej, czyli ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, ustawy – Prawo ochrony środowiska oraz ustawy o odpadach, trafi ponownie pod obrady Sejmu.

Senat zgłosił do noweli w sumie ponad 30 poprawek. Jedna z nich dotyczyła usunięcia przepisu nowelizacji ustanawiającego maksymalną stawkę za odpady, jaką gmina będzie mogła nałożyć na mieszkańców przy wyborze metody od zużytej wody. Zgodnie z przyjętymi przez Sejm przepisami opłata przy metodzie „od wody” nie mogłaby być wyższa niż 7,8 proc. przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na jedną osobę ogółem za gospodarstwo domowe (tj. ok. 150 zł). Resort nie ukrywał, że ustalenie tej stawki było konsekwencją dużych podwyżek, jakie wystąpiły w Warszawie. Część senatorów, jak i samorządowcy argumentowali jednak, że ustalenie maksymalnej stawki spowoduje negatywne skutki dla budżetów m.in. w miejscowościach turystycznych, gdzie przyjeżdża dużo turystów. Zwracali ponadto uwagę na np. wynajem krótkoterminowy, gdzie jest duża rotacja wynajmujących.

Senat chce również wykreślenia przepisów umożliwiających gminom pokrycie części kosztów systemu odpadowego z dochodów własnych, które nie pochodzą z opłat śmieciowych. Zarówno senatorowie, jak i samorządy argumentowali, że takie rozwiązanie byłoby możliwe, gdyby system był szczelny, a tak teraz nie jest. To by z kolei powodowało, że gminy dopłacałyby teraz do mieszkańców, którzy za śmieci po prostu nie płacą.

Leave a Reply