Rząd nadal nie chce przyznać, że amantadyna jest skuteczna w leczeniu po zakażeniu COVID-19

Prof. Magdalena Marczyńska z Rady Medycznej przy premierze stwierdziła, że nie ma „przesłanek, aby sądzić, że amantadyna działa po zakażeniu koronawirusem SARS-CoV-2”. Tymczasem wielu pacjentów m.in. dra Włodzimierza Bodnara przyznaje, że przyjmowali ten lek podczas Covid-19 i zostali wyleczeni. W Polsce trwają badania nad amantadyną w przebiegu Covid-19, jednak odbywają się w atmosferze niechęci ze strony rządu.

Prof. Magdalena Marczyńska z Rady Medycznej przy premierze stwierdziła, że nie ma „przesłanek, aby sądzić, że amantadyna działa po zakażeniu koronawirusem SARS-CoV-2”. Tymczasem wielu pacjentów m.in. dra Włodzimierza Bodnara przyznaje, że przyjmowali ten lek podczas Covid-19 i zostali wyleczeni. W Polsce trwają badania nad amantadyną w przebiegu Covid-19, jednak odbywają się w atmosferze niechęci ze strony rządu.

We wtorek Rada Medyczna przy premierze zebrała się, by przedstawić szefowi warszawskiego rządu swoje rekomendacje. Prof. Magdalena Marczyńska relacjonowała PAP przebieg spotkania tego gremium. Jednym z poruszanych zagadnień była amantadyna.

– Poruszaliśmy także temat amantadyny, bo ludzie zdobywają ją niestety z różnych źródeł. Nie ma absolutnie nadal przesłanek, aby sądzić, że ten lek działa po zakażeniu koronawirusem SARS-CoV-2. Pojawią się natomiast w szpitalach pacjenci, którzy wierzyli w skuteczność tego leku, a teraz trafiają do placówek w bardzo ciężkim stanie. Wiele osób w ogóle nie przyznaje się do tego, jakimi lekami próbowała się leczyć. Na poziomie szpitali obecna sytuacja jest nadal dramatyczna, więc o luzowaniach obostrzeń w innych sferach niż edukacja dziś w zasadzie nie było mowy – twierdziła.

Innego zadania jest natomiast dr Włodzimierz Bodnar oraz kilku lekarzy, którzy od około roku z powodzeniem stosują u swoich pacjentów amantadynę w leczeniu COVID. Ostatnio o dobrych rezultatach przyjmowania amantadyny mówił w Polsat News Grzegorz Lato. Były piłkarz i trener był pacjentem dra Bodnara.

Dr Bodnar: „Ponad 3000 pacjentów biorących Amantadynę, jest zdrowych. NIKT mi NIE UMARŁ”. Czy Dr Simon, prof. Horban i minister Niedzielski dezinformują?

Lato przyznał, że objawy choroby pojawiły się u niego po przyjęciu pierwszej dawki szczepionki przeciwko koronawirusowi.

71-letni były piłkarz miał męczący kaszel, duszności oraz gorączkę.

Nie jestem medykiem, zaufałem dr. Bodnarowi i z dobrym skutkiem. Czuję się lepiej, w ciągu kilku dni wrócę do formy. Chciałbym podziękować dr. Bodnarowi – powiedział.

– Czuję się rewelacyjnie, coraz mniej kaszlę. Moje płuca są czyste, zostały przebadane. Nie wchodzę w spór medyczny, bo się na tym nie znam, ale mnie ten lek pomógł – podsumował.

Przez rok „pandemii” kazano nam dezynfekować. Okazuje się to zbędne, a zyskali na tym tylko… producenci środków chemicznych

Badania nad amantadyną

Część lekarzy od miesięcy apelowała o rozpoczęcie badań nad amantadyną w przebiegu Covid-19. – Apelowałem o badania od października. Wezwałem ministerstwo zdrowia do badań klinicznych. Nikt inny, tylko ja osobiście – podkreślał dr Bodnar.

Badania kliniczne rozpoczęły się dopiero 1 kwietnia 2021 roku – przeszło rok od ogłoszenia walki z zabójczą pandemią koronawirusa w Polsce.

Dr Bodnar poinformował niedawno, że przygotował pracę naukową na temat stosowania amantadyny, ale przez procedury nie została ona jeszcze opublikowana.

– Pokazuję światu, że robię swoje, mamy efekty lecznicze. Wiele wskazuje na to, że amantadyna potwierdza się w badaniach w Niemczech, czy w Danii, publikacje się za chwilę pokażą. Mało tego, mamy pacjentów, którzy zdrowieją. Przede wszystkim liczy się doświadczenie lekarza, objawy choroby i jej zaawansowanie. Każdy lek można dyskredytować i powiedzieć, że nie pomógł. Amantadyna nie jest lekiem na wszystko – przyznał na antenie Polsat News.

Hotele i gastronomia otwarte tylko dla zaszczepionych? „Należy to rozważyć”

Rozpoczęcie badań ogłosił rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Nie krył jednak rządowego sceptycyzmu w tej sprawie.

– My nie możemy eksperymentować na ludziach. Mówienie teraz, że w ciągu tygodnia, dwóch tygodni powinniśmy przeprowadzić badania kliniczne – jest to rzeczą skrajnie nieodpowiedzialną – zaznaczył Andrusiewicz.

Czy więc podawanie szczepionek, które zostały zaordynowane całemu światu w trybie pilnym, nie jest eksperymentowaniem na ludziach? Tego już, niestety, rzecznik resortu zdrowia nie wyjaśnił.

Dodał natomiast, że rozpoczęto badania kliniczne, bo część lekarzy „stara się wprowadzić terapię amantadyną.”

Polacy wykończeni lockdownem. Zachwiana równowaga między życiem zawodowym a prywatnym [SONDAŻ]

Leave a Reply