Rozpoczyna się szczyt G7 z udziałem prezydentów USA i Ukrainy

Niemcy, które z początkiem bieżącego roku objęły przewodnictwo w grupie G7, są gospodarzem tegorocznego spotkania szefów państw i rządów G7. Szczyt odbędzie się w dniach 26-28 czerwca w zamku Elmau w Alpach Bawarskich. Wśród gości znajdą się m.in. prezydenci USA i Ukrainy. Oczekiwania wobec szefów państw – w obliczu rosyjskiej agresji w Ukrainie, zagrożenia głodem i globalnym ociepleniem - są w tym roku szczególnie wysokie.

Joe Biden. Fot. Ronald Wittek PAP/EPA
Joe Biden. Fot. Ronald Wittek PAP/EPA

Niemcy, które z początkiem bieżącego roku objęły przewodnictwo w grupie G7, są gospodarzem tegorocznego spotkania szefów państw i rządów G7. Szczyt odbędzie się w dniach 26-28 czerwca w zamku Elmau w Alpach Bawarskich. Wśród gości znajdą się m.in. prezydenci USA i Ukrainy. Oczekiwania wobec szefów państw – w obliczu rosyjskiej agresji w Ukrainie, zagrożenia głodem i globalnym ociepleniem – są w tym roku szczególnie wysokie.

Szefowie państw G7, którzy zapowiedzieli swój udział w zbliżającym się spotkaniu, to pełniący obowiązki gospodarza kanclerz Niemiec Olaf Scholz, prezydent Francji Emmanuel Macron, premierzy Włoch (Mario Draghi), Japonii (Fumio Kishida), Wielkiej Brytanii (Boris Johnson), Kanady (Justin Trudeau), a także prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden.

„Ukraina i Rosja są największymi eksporterami pszenicy na świecie”

Do udziału w szczycie zaproszeni zostali ponadto prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oraz szefowie rządów Indii, RPA, Senegalu, Indonezji i Argentyny.

„Nie ma wątpliwości, że szczyt G7 pod niemiecką prezydencją ma w tym roku szczególnie ważną i odpowiedzialną rolę, nie tylko w związku z rosyjską agresją na Ukrainę, która znalazła się w centrum agendy” – skomentował rzecznik niemieckiego rządu. „Wojna ta jednak nie może spowodować, że G7 zlekceważy swoją odpowiedzialność za globalne wyzwania, takie jak kryzys klimatyczny czy pandemia. Wręcz przeciwnie: wiele celów, które postawiliśmy sobie na początku roku, staje się jeszcze pilniejsze, biorąc pod uwagę zmienioną sytuację na świecie” – podkreślił rzecznik.

Wojna w Ukrainie, pandemia koronawirusa i zmiany klimatyczne związane z suszami zwiększają globalne zagrożenie głodem.

„Jak na ironię, Ukraina i Rosja są największymi eksporterami pszenicy na świecie, które do tej pory pokrywały prawie jedną trzecią światowego popytu. Według ONZ 1,4 miliarda ludzi na całym świecie może stanąć w obliczu niedoboru żywności, ponieważ Rosja blokuje ukraińskie porty, a tym samym eksport produktów rolnych przez Morze Czarne” – komentuje portal RedaktionsNetzwerk Deutschland (RND).

Światowe bezpieczeństwo żywnościowe to jeden z głównych, ambitnych tematów tegorocznego szczytu. Szefowie G7 chcą też rozmawiać o zwalczaniu przyszłych pandemii, kryzysie klimatycznym, promowaniu międzynarodowej współpracy gospodarczej i społecznej na rzecz zrównoważonego rozwoju.

Polityków zbierających się na zamku Elmau będzie chronić ponad 18 tys. funkcjonariuszy, a teren wokół zamku został ogrodzony specjalną barierą.

Leave a Reply