Rosja: Urzędnicy chcą, by ranek w szkołach zacząć od podnoszenia flagi

W nowym roku szkolnym w Rosji, gdy 17-milionowa rzesza dzieci i młodzieży rozpoczyna naukę w szkołach i na uczelniach, pojawić się może w szkołach nowa tradycja: codzienne podnoszenie flagi państwowej. Pomysł poparł minister oświaty Siergiej Krawcow.

Rosja: Urzędnicy chcą, by ranek w szkołach zacząć od podnoszenia flagi

W nowym roku szkolnym w Rosji, gdy 17-milionowa rzesza dzieci i młodzieży rozpoczyna naukę w szkołach i na uczelniach, pojawić się może w szkołach nowa tradycja: codzienne podnoszenie flagi państwowej. Pomysł poparł minister oświaty Siergiej Krawcow.

Krótko przed 1 września minister powiedział, że w wielu regionach Rosji taka ceremonia jest organizowana w szkołach i uczniowie chętnie w niej uczestniczą. „Od nowego roku szkolnego będziemy szerzyć w szkołach praktykę podnoszenia flagi państwowej. Nie powinno być tutaj formalizmu. Jesteśmy przekonani, że to będzie dobra praktyka” – powiedział minister.

Wicepremier Tatiana Golikowa poparła pomysł, powiedziała, że już był on omawiany i że nie jest on sprzeczny z ustawą o edukacji. Jednak opracowanie jednolitego regulaminu podnoszenia flagi wymaga dodatkowych konsultacji – dodała wicepremier.

Pomysł pojawił się po tym, gdy prezydent Władimir Putin pochwalił tę praktykę na spotkaniu pod koniec sierpnia z nauczycielami i uczniami. Zauważył, że w wielu krajach świata codziennie w szkołach wywieszane są symbole państwowe, przede wszystkim – flaga.

Krajów, na których Rosja mogłaby się wzorować w tej sprawie jest rzeczywiście wiele. Niezależne radio Echo Moskwy opisało po słowach Krawcowa ceremonie podnoszenia flagi w krajach tak różnych, jak Stany Zjednoczone, Turcja, Japonia i Chiny. Nie wszędzie ta uroczystość odbywa się codziennie i nie wszędzie jest obowiązkowa.

W niektórych krajach poradzieckich lekcje rozpoczynają się od wykonania hymnu państwowego. Tak jest np. w Kazachstanie i innych państwach Azji Centralnej.

Politolog Andriej Kolesnikow powiedział PAP, że praktyki takiej nie było w szkołach ZSRR. Przy czym, w niektórych komentarzach w rosyjskich mediach pojawiły się porównania do uroczystości i apeli na obozach pionierskich w czasach radzieckich.

Opinie na temat nowego pomysłu są podzielone

To kolejny pomysł na „wychowanie patriotyczne” i „wariactwo” – uważa Kolesnikow. „Nie widziałem szkół, które by to robiły. Dzieci mogą się do tego odnieść tylko sceptycznie” – dodał politolog, ekspert moskiewskiego ośrodka Carnegie.

Zbliżony do władz politolog Siergiej Markow powiedział zaś w Echu Moskwy, że codzienne podnoszenie flagi zaszczepi w dzieciach patriotyzm i rozwinie cechy pozytywne.

Specjaliści, głównie nauczyciele, wskazują, że wszystko zależy od praktyki. Może być ona trudna, bo codzienna uroczystość wymagałaby przyjścia do szkoły 20 minut wcześniej niż zwykle. Tymczasem szkoły już są obciążone wymogami przeciwepidemicznymi, w tym koniecznością codziennego sprawdzania temperatury wśród uczniów.

W Rosji przedstawiciele władz często mówią o potrzebie łączącej społeczeństwo „idei narodowej”, na przykład – patriotyzmu. W znowelizowanej w zeszłym roku konstytucji znalazła się – obok odwołania do Boga i sformułowania o „tradycyjnych wartościach rodzinnych” – także deklaracja wychowywania dzieci w duchu patriotyzmu.

Do ustawy o edukacji wprowadzono w 2020 roku z inicjatywy Putina poprawki, które rozszerzyły pojęcie „wychowanie dzieci” o takie pojęcia jak „patriotyzm” i „poszanowanie pamięci obrońców Ojczyzny”.

Zdaniem Kolesnikowa inicjatywa uroczystego podnoszenia flagi wynika z chęci przedstawicieli władz, by wpisać się w ten trend z własnymi pomysłami.

„Nastąpił u nas czas +inicjatyw+, donosów i restrykcji”, urzędnicy w ich proponowaniu „konkurują między sobą” – powiedział ekspert.

Leave a Reply