Reuters: Turcja zamyka swą przestrzeń powietrzną dla rosyjskich samolotów transportujących żołnierzy do Syrii

Rosyjskie samoloty cywilne i wojskowe, transportujące żołnierzy z Rosji do Syrii, nie będą mogły już korzystać z tureckiej przestrzeni powietrznej - poinformował w sobotę minister spraw zagranicznych Turcji Mevlut Cavusoglu, cytowany przez agencję Reutera.

Rosyjski samolot, Fot. PAP/EPA/SERGEI ILNITSKY
Rosyjski samolot, Fot. PAP/EPA/SERGEI ILNITSKY

Rosyjskie samoloty cywilne i wojskowe, transportujące żołnierzy z Rosji do Syrii, nie będą mogły już korzystać z tureckiej przestrzeni powietrznej – poinformował w sobotę minister spraw zagranicznych Turcji Mevlut Cavusoglu, cytowany przez agencję Reutera.

„Zamknęliśmy naszą przestrzeń powietrzną również dla rosyjskich samolotów cywilnych, przewożących żołnierzy do Syrii. Decyzja została podjęta po konsultacjach z Kremlem. (…) Wydaliśmy pozwolenie na te przeloty, które obowiązywało przez trzy miesiące – do kwietnia, a następnie nie zostało przedłużone” – zaznaczył Cavusoglu. Reuters przekazał wypowiedź ministra za turecką telewizją TRT Haber.

Cavusoglu podkreślił, że Ankara kontynuuje wysiłki mediacyjne na rzecz porozumienia między Ukrainą i Rosją. „Prezydenci Zełenski i Putin zgodzili się, że mogliby spotkać się w Turcji, jeśli wcześniejsze rozmowy pokojowe (delegacji ukraińskiej i rosyjskiej – PAP) przyniosłyby zakładany skutek” – zaznaczył szef tureckiej dyplomacji.

Na temat możliwych negocjacji przywódców Ukrainy i Rosji na terytorium Turcji wypowiadał się wcześniej prezydent tego kraju Recep Tayyip Erdogan, który pozycjonuje się jako pośrednik w ukraińsko-rosyjskich negocjacjach. 29 marca, przed spotkaniem delegacji obu krajów w Stambule, Erdogan bezpośrednio zwrócił się do skonfliktowanych stron, wzywając do zawieszenia broni i poszukiwania rozwiązań dyplomatycznych.

Na początku kwietnia rząd w Ankarze zaproponował wsparcie w ewakuacji rannych z oblężonego Mariupola na południowym wschodzie Ukrainy. Inicjatywa nie doszła jednak do skutku.

Leave a Reply