Na ulicach kanadyjskiego miasta Vancouver pojawiły się ostatnio kontrowersyjne reklamy mające zniechęcić do posiadania dzieci. Odpowiedzialna jest za to organizacja chcąca depopulacji.

Rodzina? Jak najmniejsza!

„Najlepszym prezentem, jaki możesz dać swojemu pierwszemu dziecku, jest brak kolejnego” – mówi napis na jednej z reklam, na której widzimy uśmiechnięte niemowle.

W ostatnich tygodniach głośno zrobiło się o kontrowersyjnych reklamach, które pojawiły się na przystankach autobusowych w centrum Vancouver. Reklamy mają zniechęcać do posiadania dzieci w ogóle lub – w najgorszym wypadku – do posiadania nie więcej niż jednego dziecka.

Redakcja kanadyjskiego CityNews zapytała mieszkańców miasta o ich zdanie. Odpowiedzi nie były pochlebne dla organizatorów kampanii.

„Wow! Uważam, że nie należy mówić ludziom ile mają mieć dzieci” – mówi mieszkanka Vancouver.

„Każdy robi co chce. To zależy od nich” – odpowiada inny pytany.

„To głupie” – kwituje kolejny.

„Jedna planeta – jedno dziecko” – kampania World Population Balance

Kampania została zatytułowana „jedna planeta – jedno dziecko”, a zainicjowała ją organizacja ze Stanów Zjednoczonych – World Population Balance. Fundacja twierdzi, że chce „podniesienia świadomości o przeludnieniu”.

„Celem organizacji jest ostatecznie doprowadzenie populacji ludzkiej do trwałej równowagi z naturą tak, aby przyszłe pokolenia miały rzeczywiście szansę na godne życie” – mówi Dave Gardner z World Population Balance.

„Celem jest skłonienie ludzi do rozmowy. Z wielu powodów zbyt długo ludzie bali się mówić o nadmiernej populacji” – dodaje Gardner.

Co na to władze miasta?

Samorząd miasta, zapytany o to dlaczego pozwolono na tak kontrowersyjną kampanię na ulicach Vancoucer, wydał specjalne oświadczenie, w którym czytamy:

„W ramach umowy dopuszcza się sprzedaż przestrzeni reklamowej w mieście Vancouver na przystankach autobusowych. Decyzja czy zaakceptować określoną reklamę, która jest zgodna z zasadami Kanadyjskiej Rady ds. Standardów Reklamowych jest podejmowana z góry”.

Zbyt kontrowersyjnie?

Chociaż Kanada słynie ze społeczeństwa lewicowego, a rząd tego kraju niejednokrotnie wykazywał się nadgorliwością we wprowadzaniu rewolucyjnych praw i rozwiązań przyjmując rolę prymusa postępu, to jednak nie tym razem.

Kampania spotkała się z bardzo złym odbiorem i, choć wciąż trwa, to jednak została znacznie ograniczona.

„Zrezygnowaliśmy z części naszych reklam, ponieważ były błędnie interpretowane” – czytamy w tweetcie opublikowanym przez World Population Balance

Leave a Reply