Rafał Ziemkiewicz zatrzymany na lotnisku przez faszystowskie służby brytyjskie. Ma natychmiast wracać do kraju

Jak podaje redakcja „DoRzeczy” Rafał Ziemkiewicz został zatrzymany na lotnisku Londyn Heathrow. Publicysta wylądował w sobotę 2 października w Wielkiej Brytanii. Towarzyszył córce, która miała rozpocząć naukę w Oxfordzie. Polskie MSZ wyjaśnia sprawę.

Rafał Ziemkiewicz zatrzymany na lotnisku przez faszystowskie służby brytyjskie. Ma natychmiast wracać do kraju

Jak podaje redakcja „DoRzeczy” Rafał Ziemkiewicz został zatrzymany na lotnisku Londyn Heathrow. Publicysta wylądował w sobotę 2 października w Wielkiej Brytanii. Towarzyszył córce, która miała rozpocząć naukę w Oxfordzie. Polskie MSZ wyjaśnia sprawę.

Brytyjskie służby przepuściły żonę i córkę Ziemkiewicza, ale jego samego zatrzymały.

Jak podaje „DoRzeczy” publicysta został… aresztowany. Ziemkiewiczowi odebrano również leki, które miał przy sobie. Internauci piszą, że „policja myśli”, że działa…

„Publicysta przez kilka godzin miał być trzymany na lotnisku, a następnie zaprowadzono do pokoju przesłuchań, gdzie pobrano odciski palców i wykonano zdjęcia” – czytamy w dorzeczy.pl

Żona Ziemkiewicza powiedziała, że służby nie podały powodu, dla którego dokonano aresztowania. Ziemkiewiczowi odebrano ponadto telefon oraz dokumenty, jakie miał przy sobie.

Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych rzecznik MSZ Łukasz Jasina.

„Trwają odpowiednie czynności wyjaśniające polskich służb konsularnych. Będziemy informować o rozwoju zdarzeń w miarę rozwoju sytuacji” – napisał na Twitterze.

 

Jak się dowiadujemy, Ziemkiewicz został w końcu zwolniony, ale musi wrócić do Polski. Za tą niesłychaną prowokacją stoi lewacki lobbing. Przypomniano, że kiedy w lutym 2018 roku Ziemkiewicz miał polecieć na Wyspy Brytyjskie z cyklem autorskich spotkań, zablokowała je poślica Partii Pracy Rupa Huq. Ta zwróciła się do brytyjskiego ministerstwa spraw wewnętrznych, by odmówiło wpuszczenia do kraju Ziemkiewicza.

Informację potwierdził rzecznik MSZ Łukasz Jasina.

Około godziny 19. czasu londyńskiego dziennikarz podzielił się ze swoimi czytelnikami informacją o powrocie do kraju.

„Myślę, że mało kto ma na bagażu tak bajerancki klips z londyńskiego pierdla.  Na dodatek więźniowie polityczni wchodzą nawet przed biznesklasą Bardzo serdecznie wszystkim dziękuje za wyrazy wsparcia. Niestety ledwie mi oddali telefon muszę go wyłączyć z powodu że samolot rusza” – napisał Ziemkiewicz na Tweeterze.

Leave a Reply