Quentin Tarantino i jego młodsza o 21 lat żona powitali na świecie drugie dziecko

Słynny amerykański reżyser i jego żona powitali na świecie drugie dziecko. Jak głosi udostępnione mediom oświadczenie, córeczka pary urodziła się 2 lipca. Tarantino i jego młodsza o 21 lat małżonka wychowują razem synka Leo, który przyszedł na świat w lutym 2020 roku.

Quentin Tarantino i jego żona Daniella Pick. Fot. Maria Laura Antonelli / Avalon PAP/Photoshot
Quentin Tarantino i jego żona Daniella Pick. Fot. Maria Laura Antonelli / Avalon PAP/Photoshot

Słynny amerykański reżyser i jego żona powitali na świecie drugie dziecko. Jak głosi udostępnione mediom oświadczenie, córeczka pary urodziła się 2 lipca. Tarantino i jego młodsza o 21 lat małżonka wychowują razem synka Leo, który przyszedł na świat w lutym 2020 roku.

Twórca takich kultowych produkcji, jak „Pulp Fiction”, „Bękarty wojny” czy „Kill Bill”, podzielił się z fanami radosną nowiną. W miniony weekend Tarantino i jego żona, izraelska modelka i piosenkarka Daniella Pick, powitali na świecie drugie dziecko. „Daniella i Quentin z radością ogłaszają, że 2 lipca Daniella urodziła córeczkę, młodszą siostrę ich syna Leo” – napisali szczęśliwi rodzice w oświadczeniu opublikowanym przez „People”. Para na razie nie ujawniła imienia nowonarodzonej pociechy.

Poznali się w Izraelu

Jeden z najsłynniejszych współczesnych filmowców poznał swoją wybrankę w 2009 roku, gdy promował w Izraelu film „Bękarty wojny”. Znajomość z młodszą o ponad dwie dekady Daniellą wkrótce przerodziła się w związek, jednak para po jakimś czasie postanowiła się rozstać, a twórca „Pulp Fiction” związał się wtedy z kostiumografką Courtney Hoffman. W 2015 roku Tarantino i Pick dali sobie jeszcze jedną szansę, a przypieczętowaniem reaktywowanego romansu były rychłe zaręczyny. Ślub odbył się w listopadzie 2018 roku w ich rezydencji w Beverly Hills. Dwa lata później urodził im się synek, któremu dali na imię Leo na cześć dziadka ukochanej Tarantino.

Rodzina wzbogaciła życie słynnego reżysera

Reżyser kilkakrotnie mówił w wywiadach o tym, jak rodzina wzbogaciła jego życie. Choć przez wiele lat nie wyobrażał sobie siebie w roli męża i ojca, wszystko zmieniło się, gdy na świat przyszedł mały Leo. „Mamy cudowną relację. Narodziny naszego syna były niezwykłym, poruszającym momentem. Gdy o nim mówię, zaczynam płakać. Wystarczy, że zobaczę jego imię na kartce papieru i natychmiast płaczę. Jest najbardziej uroczą istotą, jaką dane mi było poznać” – rozpływał się nad pierworodnym Tarantino w zeszłym roku w programie „Sunday Morning”.

Leave a Reply