Przedstawiciel Pentagonu: Putin wciąż chce przejąć całą Ukrainę, ale mu się to nie uda

Prezydent Rosji Władimir Putin wciąż ma ambicje zająć znaczącą część Ukrainy, jeśli nie cały kraj, ale nie uda mu się zrealizować tych celów - powiedział we wtorek podsekretarz ds. politycznych w ministerstwie obrony USA Colin Kahl.

Władimir Putin, Fot. PAP/EPA/MIKHAIL METZEL / SPUTNIK / KREMLIN
Władimir Putin, Fot. PAP/EPA/MIKHAIL METZEL / SPUTNIK / KREMLIN

Prezydent Rosji Władimir Putin wciąż ma ambicje zająć znaczącą część Ukrainy, jeśli nie cały kraj, ale nie uda mu się zrealizować tych celów – powiedział we wtorek podsekretarz ds. politycznych w ministerstwie obrony USA Colin Kahl.

Kahl odniósł się w ten sposób podczas konferencji think tanku Center for the New American Security (CNAS) m.in. do niedawnych słów Putina o „odzyskiwaniu” rosyjskich ziem i porównaniu wojny na Ukrainie do podbojów cara Piotra I.

„On trochę powiedział głośno to, o czym mówi się cicho, jeśli chodzi o jego imperialne ambicje” – skomentował przedstawiciel Pentagonu. „Wciąż myślę, że on ma plany co do (zajęcia) znaczącej części Ukrainy, jeśli nie całego kraju” – dodał, zaznaczając, że nie sądzi, by Putin mógł osiągnąć ten cel.

Kahl stwierdził, że zarówno Ukraina, jak i Rosja ponoszą obecnie duże straty, a linia frontu nie zmienia się znacząco. Przyznał jednak, że obecna walka w Donbasie to głównie pojedynek artylerii, gdzie Rosjanie mają obecnie przewagę m.in. ze względu na to, że Ukraińcom kończy się amunicja, głównie kalibru 152 mm, do posowieckich systemów artyleryjskich. Dodał, że w związku z tym dokonuje się zmiana uzbrojenia sił ukraińskich na NATO-wskie systemy 155 mm.

Urzędnik przyznał też, że Ukraina potrzebuje systemów o większym zasięgu, takich jak zestawy artylerii rakietowej HIMARS i M270 MLRS, na których szkolą się obecnie ukraińscy żołnierze. Zaznaczył jednak, że pojedyncze sztuki wysłane dotąd przez USA i Wielką Brytanię są dopiero początkiem.

„Rosja i Chiny będą w dalszym ciągu zacieśniać współpracę”

Kahl wówiąc o szerszych konsekwencjach wojny, Kahl stwierdził, że spodziewa się, iż konfliktowi – i jego skutkom – przyglądają nie tylko Chiny, ale i inni potencjalni agresorzy. Dodał też, że spodziewa się, że Rosja i Chiny będą w dalszym ciągu zacieśniać współpracę, a zagrożenie ze strony tych dwóch mocarstw „będzie się scalać”.

Przedstawiciel Pentagonu wyraził jednak pewność, że USA są w stanie wyważyć potrzeby utrzymania znaczących sił w Europie, by odstraszyć rosyjską agresję, jak i mieć wystarczające siły w regionie Indo-Pacyfiku.

Leave a Reply