Premier Słowenii: Rozmowy z Putinem pomagają wyłącznie jemu

Rozmowy zachodnich przywódców z Putinem pomagają wyłącznie jemu w ukryciu realnej sytuacji przed swoimi obywatelami; żadnych rozmów z Putinem, dopóki nie będzie spełnienia warunków - powiedział w środę premier Słowenii Janez Jansza.

Premier Słowenii Janez Jansza, Fot. John Thys EPA
Premier Słowenii Janez Jansza, Fot. John Thys EPA

Rozmowy zachodnich przywódców z Putinem pomagają wyłącznie jemu w ukryciu realnej sytuacji przed swoimi obywatelami; żadnych rozmów z Putinem, dopóki nie będzie spełnienia warunków – powiedział w środę premier Słowenii Janez Jansza.

Szef słoweńskiego rządu został zapytany na antenie TVN24, czy jest sens rozmawiać z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, tak, jak robi to prezydent Francji Emmanuel Macron.

„Nie sądzę, aby to miało pomagać. Może na początku była nadzieja, że coś uda się osiągnąć przez takie rozmowy. Natomiast teraz, kiedy agresja przeciwko Ukrainie trwa, to wydaje mi się, że był taki moment parę tygodni temu, kiedy wszyscy z Zachodu, zanim zadzwonili do Putina powinni byli zażądać przynajmniej zawieszenia broni” – powiedział Jansza.

Ocenił, że nie ma realnych szans na jakiekolwiek prawdziwe negocjacje, tak długo jak trwa wojna. „Wydaje mi się, że przez takie rozmowy nasi koledzy wyłącznie pomagają Putinowi, który może dzięki temu nadal uważać się za szanowanego lidera, oczywiście, robiąc to dla rosyjskich odbiorców, odizolowanych od świata zewnętrznego” – dodał.

Jansza: żadnych rozmów z Rosją, dopóki nie będzie spełnienia warunków

Jansza zwracał także uwagę na rozdźwięk między komunikatami po rozmowach, wydawanych przez administracje prezydentów Francji i Rosji. „Widzimy, że opisują oni diametralnie odmiennie to, o czym rozmawiali, to jaki był cel rozmowy. A więc w tym wypadku zgadzam się z waszym premierem Morawieckim, który mówi, że jest to wyłącznie pomaganie Putinowi w ukryciu realnej sytuacji przed swoimi własnymi obywatelami” – podkreślił premier Słowenii.

Zaznaczył, że nie jest z założenia przeciwny próbom przekonywania kogoś, jednak – dodał – warto być realistą. „Żadnych rozmów, dopóki nie będzie spełnienia warunków” – oświadczył.

Premier Słowenii został też zapytany o wypowiedź Viktora Orbana z wieczoru wyborczego, kiedy węgierski premier wśród przeciwników, nad którymi zwycięstwo odniósł Fidesz, wymienił m.in lewicową opozycję, „brukselskich biurokratów”, a także prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Premier Słowenii: dla mnie prezydent Zełenski jest bohaterem

Dla mnie prezydent Zełenski jest bohaterem” – powiedział Jansza. Dodał, że na miano bohaterów zasługują również premier Ukrainy, przewodniczący parlamentu i cała klasa polityczna Ukrainy.

Jansza przyznał jednocześnie, że Viktor Orban jest jego przyjacielem, ale – jak dodał – nie popiera jego stanowiska. „Rozumiem złożoność sytuacji i trudność stosunków między Ukrainą a Węgrami, jeszcze przed wojną, dotyczących mniejszości węgierskiej (…). Natomiast teraz sytuacja jest inna, ludzie teraz giną i musimy być świadomi, że Ukraina walczy też o Europę, nie tylko sama o siebie” – dodał.

Jansza: misja pokojowa w tej chwili nie jest możliwa bez komponentu siłowego, który jest w stanie zapewnić tylko NATO

Premier Słowenii odniósł się także do pomysłu utworzenia misji pokojowej NATO w Ukrainie, przedstawionej przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na konferencji podczas marcowej wizyty w Kijowie, w której brali udział również Jansza oraz premierzy Polski i Czech, Mateusz Morawiecki i Petr Fiala.

„Dostrzegam pewną zasadność tej propozycji, bo musimy być proaktywni. Misja pokojowa w tej chwili nie jest możliwa bez komponentu siłowego, który jest w stanie zapewnić tylko NATO. Wydaje mi się, że to jest w sumie jedyna możliwość, jeśli mowa o kombinacji pomiędzy misją, aby zaprowadzić pokój i taką, która miałaby ten pokój utrzymać” – podkreślił.

„Taka idea, gdy była przedłożona publicznie, no cóż, zaskoczyła niemalże wszystkich, którzy nie byli świadomi, że coś takiego będzie zaproponowane” – powiedział Jansza. Zaznaczył, że nie było to czymś, co pierwszy raz wypłynęło dopiero w tamtej chwili, wcześniej Kaczyński mówił o tym pomyśle, temat był dyskutowany także z premierem Morawieckim.

Jansza zastrzegł, że „jeżeli mówimy o misji pokojowej, to wiemy z doświadczenia historii, że zgodnie z zasadami ONZ najpierw musi dojść do zawieszenia broni, porozumienia pokojowego, a potem można wysyłać klasyczną misję pokojową”.

Jansza: jedyna rzecz, jaka pomaga powstrzymać wojnę, to tyle współczesnej technologii dostarczonej na Ukrainę, ile to możliwe

„Jednak siłą rzeczy Ukraina na tę chwilę nie jest w takim w miejscu i jest to wątpliwe, kiedy moglibyśmy zobaczyć zastosowanie tego klasycznego podejścia. Więc potrzebujemy znaleźć coś, co będzie uszyte na miarę, pod tę konkretną sytuację” – dodał.

„Moja opinia jest taka, że tego się nie da zrobić na tę chwilę. Jedyna rzecz, jaka pomaga powstrzymać wojnę, to tyle współczesnej technologii dostarczonej na Ukrainę, ile to możliwe. To jest jedyny faktycznie działający, praktyczny sposób powstrzymania wojny” – stwierdził Jansza.

Leave a Reply