Po Alfiem Evansie przyszedł czas na Polaka, który w ostatnich dniach został po wyroku sądu odłączony od aparatury podtrzymującej życie w jednym ze szpitali w UK.

Sprawa Polaka przebywającego w szpitalu w Wielkiej Brytanii stała się głośna po tym jak jego żona za namową lekarzy wyraziła zgodę na odłączenie go od aparatury podtrzymującej życie. Matka i siostra pacjenta natomiast sprzeciwiły się decyzji żony wnosząc sprawę do brytyjskiego sądu.

Sąd nie przychylił się do wniosku matki i siostry Polaka, podobnie jak w przypadku Alfiego Evansa, który wbrew woli rodziców został odłączony od aparatury podtrzymującej życie w kwietniu AD 2018.

Do dziś przypadek rocznego Alfiego jest żywy wśród Brytyjczyków, którzy pamiętają, jak lekarze w mediach zapewniali, że chłopiec nie przeżyje jednego dnia bez aparatury, a jego śmierć będzie bezbolesna. Okazało się jednak, że chłopiec walczył o życie i przeżył wiele dni – zmarł z głodu i pragnienia, do którego nie miał dostępu.

Podobnie jest w przypadku pana Sławomira – polskiego pacjenta z brytyjskiego szpitala w Plymouth. W czwartek lekarze postanowili ponownie odłączyć go od sprzętu, dzięki któremu pacjent w śpiączce miał dostarczane, m.in. pożywienie.

W sieci zamieszczono wideo ze szpitala nagrane przez rodzinę pana Sławomira, na którym wyraźnie widać jak pacjent – świadomy okrucieństwa, które jest mu wyrządzane – płacze oczekując śmierci z głodu i pragnienia.

Siostra polskiego pacjenta w rozmowie z TVP Info zaapelowała do polskiego rządu o pomoc i wsparcie dla jej brata.

„Apelujemy do rządu o interwencję w Strasburgu z art. 33 Europejskiej konwencji o prawach człowieka. Wtedy sprawę rozpatrywałby pełny skład sędziowski, a nie tylko jeden sędzia, jak w naszym przypadku. Niestety otrzymałam już informację, że rząd nie widzi takich możliwości i rzeczywiście jest to decyzja trudna dyplomatycznie, ale nie pozostaje nam nic innego, jak tylko nadal o to prosić”.

Siostra mężczyzny wskazywała, że szpital w Plymouth odmawia jakichkolwiek konsultacji zewnętrznych. Odrzucił prośbę neurologa z Polski, który chciał zbadać pacjenta. Zignorował też starania polskiej ambasady. Szpital powołuje się na decyzję brytyjskiego sądu, według której pan Sławomir nie ma szans na ozdrowienie.

Zdaniem żony pacjenta, nie chciałby być on podtrzymywany przy życiu w obecnym stanie. Kobieta nie zgadza się także na jego przetransportowanie do Polski, gdzie mógłby żyć. Z kolei rodzina sprzeciwiająca się uśmierceniu mężczyzny zauważa, że jako praktykujący katolik popierał prawo do życia od momentu poczęcia do naturalnej śmierci, co pozwala sądzić, że nie pragnąłby dla samego siebie odłączenia od aparatury medycznej.

Według informacji, jakie pojawiły się w mediach, szpital w Plymouth już rozdysponowała organy wewnętrzne wciąż żyjącego mężczyzny.

Oświadczenie w sprawie Polaka wystosowało również Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które zostało opublikowane na twitterowym profilu resortu.

W oświadczeniu czytamy, że „MSZ pragnie podkreślić, że w sprawie obywatela Polski przebywającego w szpitalu w Wielkiej Brytanii, w ramach posiadanych kompetencji i upoważnień podjęło wszelkie działanie”, a sprawa jest stale monitorowana.

 

Leave a Reply