Pogłębia się kryzys polityczny w Bułgarii

Kryzys polityczny w Bułgarii pogłębił się po wycieku nagrania z posiedzenia jednej z partii należących do centroprawicowej koalicji i zabiegających powołanie następnego rządu. Ujawnienie zapisu rozmów spowodowało wycofanie się z negocjacji populistycznej partii Jest Taki Naród.

Parlament Bułgarii, Zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/ EPA/VASSIL DONEV
Parlament Bułgarii, Zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/ EPA/VASSIL DONEV

Kryzys polityczny w Bułgarii pogłębił się po wycieku nagrania z posiedzenia jednej z partii należących do centroprawicowej koalicji i zabiegających powołanie następnego rządu. Ujawnienie zapisu rozmów spowodowało wycofanie się z negocjacji populistycznej partii Jest Taki Naród.

Lider tego ugrupowania Sławi Trifonow oświadczył, że on i jego koledzy czują się obrażeni i nie będą dalej prowadzić rozmów. Oznacza to, że trzecia i ostatnia misja utworzenia rządu, którą prezydent Rumen Radew powierzył lewicowej Bułgarskiej Partii Socjalistycznej (BSP) skończy się fiaskiem, gdyż zabraknie jej głosów do sformowania większościowej koalicji.

Problem pogłębiają inne kryzysy, które dotknęły Bułgarię. Trybunał Konstytucyjny unieważnił wybór przewodniczącego komisji regulującej ceny energii, gazu i wody, która w związku z tym nie może funkcjonować. Nie ma porozumień w sprawie dostaw gazu na jesień i zimę.

Ustępujący rząd premiera Kiriła Petkowa chciałby też mianować szefa bardzo wypływowej komisji antykorupcyjnej. Prawdopodobnie jednak i w tej sprawie gabinetowi zabraknie głosów.

Partie parlamentarne deklarują, że są gotowe do przedterminowych wyborów, które odbędą się w pierwszej dekadzie października. Jednak praktycznie do Nowego Roku Bułgaria nie będzie miała podpisanych umów na dostawy gazu, a Sofii grozi brak ogrzewania i ciepłej wody już od września. Nie będzie budżetu za 2023 rok, ani zmian ustawodawczych, których domaga się UE przed udzieleniem Bułgarii pomocy finansowej.

Ostatnie sondaże wskazują, że w następnym parlamencie będzie prawdopodobnie siedem sił politycznych, którym trudno będzie się porozumieć, tak jak od 2021 roku deputowanym czterech ostatnich kadencji.

Leave a Reply