Podsłuchy w szkole w Kaliszu. Do akcji wkracza prokuratura

Do Prokuratury Rejonowej w Kaliszu wpłynęły dwa zawiadomienia dotyczące nieprawidłowości w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 3. Jedno z nich dotyczy zamontowanych podsłuchów w placówce oświatowej - poinformował w czwartek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler.

Podsłuchy w szkole w Kaliszu. Do akcji wkracza prokuratura

Do Prokuratury Rejonowej w Kaliszu wpłynęły dwa zawiadomienia dotyczące nieprawidłowości w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 3. Jedno z nich dotyczy zamontowanych podsłuchów w placówce oświatowej – poinformował w czwartek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Maciej Meler.

O nieprawidłowościach w ZSP nr 3 przy ul. Świętego Michała w Kaliszu zaczęto mówić we wrześniu po objęciu stanowiska kierowniczego przez Beatę Frontczak-Skrzypińską.

Na stanowisku zastąpiła dotychczasową dyrektorkę, która szefowała placówce przez ostatnie 20 lat. Skrzypińska zaczęła kierować szkołą, choć do dzisiaj nie doszło do przejęcia protokołu odbioru majątku placówki. Nowa dyrektorka odmówiła podpisania dokumentów od swojej poprzedniczki.

„Od początku pracy nowej pani dyrektor w szkole zaczęły się liczne kontrole. Anonimy wpłynęły do Sanepidu i Państwowej Inspekcji Pracy” – powiedział w czwartek PAP wiceprezydent Grzegorz Kulawinek, odpowiedzialny w mieście za oświatę.

Jego zdaniem kontrole miały doprowadzić do tego, by nowa dyrektor zrezygnowała ze stanowiska.

„Nauczyciele i rodzice postanowili jej bronić. Poinformowali mnie o nieprawidłowościach, jakich miała dopuszczać się poprzednia dyrektor” – powiedział Kulawinek. Zarzuty – zdaniem wiceprezydenta – były bardzo poważne.

„Dlatego podjąłem decyzję o dokonaniu audytu funkcjonowania placówki i dzisiaj z całą mocą podkreślam, że dobrze się stało, że dyrektorka nie przyjęła protokołu odbioru placówki” – powiedział.

Na polecenie prezydenta Kalisza przeprowadzono dwie kontrole. „Wyniki są przerażające. Chodzi m.in. o nieprawidłowości dotyczące wydatkowania kilkuset tysięcy zł z publicznych pieniędzy” – powiedział Kulawinek.

Podkreślił, że wszystkie nieprawidłowości wskazane przez pracowników szkoły i przedszkola potwierdziły się. Dodał, że ze względu na zawiadomienie prokuratury i dla dobra śledztwa na razie może tylko zasygnalizować, czego dotyczą.

„Chodzi o wypłacenie należności pracowniczych z naruszeniem przepisów prawa pracy, źle prowadzonej dokumentacji pracowniczej, nieprawidłowego gospodarowania środkami publicznymi, niedostateczne zapewnienie funkcjonowania adekwatnej, skutecznej i efektywnej kontroli zarządczej, prowadzenie dokumentacji księgowej z naruszeniem przepisów o rachunkowości i nieprawidłowe gospodarowanie środkami Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych” – wymienił Kulawinek.

Dodał, że zostanie wszczęte też postępowanie o naruszenie dyscypliny finansów publicznych.

Drugie zawiadomienie dotyczy ujawnienia zamontowanych w szkole podsłuchów. Urządzenia ukryte były w kamerach monitoringu.

„Łącznie w szkole zamontowano 11 kamer. Można było nimi zarządzać będąc poza murami szkoły. Można było siedzieć w domu i wszystkich kontrolować” – powiedział wiceprezydent.

Kamery były zamontowane m.in. na korytarzach szkoły, w sekretariacie i gabinetach osób decyzyjnych.

Leave a Reply