Decyzja PO o poparciu postulatu zabijania nienarodzonych „na życzenie” ujawniła nie tylko bezideowość tej partii, ale także jej barbarzyńskie oblicze. Bo jak można, w drodze głosowania w grupie partyjniaków, decydować o tym, jaki los czeka najbardziej niewinne istoty?

Platforma Obywatelska pokazała swoją barbarzyńską twarz opowiadając się za liberalizacją dostępu do aborcji. Do prawa mordowania nienarodzonych dzieci, politycy PO dorzucili pakiet postulatów: edukacji seksualnej, darmowego in vitro czy środków antykoncepcyjnych. Oto cała propozycja opozycji dla kobiet.

Trudno to nazwać inaczej niż skrajną głupotą. Z wielu powodów. Po pierwsze, dlatego, żevakceptacja podobnych postulatów ujawnia pustkę ideową największej w dalszym ciągu partii opozycyjnej.

Oczywiście PO już u zarania była tworem bezideowym. I takim w istocie pozostała. Jedyne, co powstrzymywało ją przed wprowadzeniem w Polsce obyczajowej rewolucji w czasach rządu Donalda Tuska, to przekonanie, iż Polacy nie zaakceptowaliby zapateryzmu. Tusk panicznie bał się jasnych deklaracji w jakiejkolwiek sprawie. Wielkich kwantyfikatorów używał sporadycznie, choć potrafił manipulować słowem. Raz był zatem konserwatywnym zwolennikiem IV RP i wielbicielem thatcheryzmu, innym znów razem jedynie konserwatywno-liberalnym socjalistą.

Leave a Reply