NSA: Dziecko ma prawo do polskiego obywatelstwa, także gdy w zagranicznych aktach rodzice są tej samej płci

Urodzone przez matkę zastępczą w Kanadzie dziecko, jako rodzice którego wpisanych jest w aktach dwóch mężczyzn, w tym obywatel RP, ma prawo do potwierdzenia polskiego obywatelstwa - orzekł w środę Naczelny Sąd Administracyjny. Do sprawy przyłączył się RPO i poinformował o jej wyniku.

NSA: Dziecko ma prawo do polskiego obywatelstwa, także gdy w zagranicznych aktach rodzice są tej samej płci

Urodzone przez matkę zastępczą w Kanadzie dziecko, jako rodzice którego wpisanych jest w aktach dwóch mężczyzn, w tym obywatel RP, ma prawo do potwierdzenia polskiego obywatelstwa – orzekł w środę Naczelny Sąd Administracyjny. Do sprawy przyłączył się RPO i poinformował o jej wyniku.

„W ustnych motywach rozstrzygnięcia NSA wskazał, że państwo nie może czynić łaski z potwierdzenia obywatelstwa w sytuacji, gdy przepis prawa materialnego wyraźnie stanowi o obowiązku takiego działania” – przekazało Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich.

Jak dodano w informacji RPO, na mocy tego środowego wyroku wojewoda mazowiecki ma teraz 30 dni na decyzję o potwierdzeniu obywatelstwa polskiego dziecka.

W sprawie chodziło o odmowę potwierdzenia obywatelstwa dziewczynki urodzonej w Kanadzie w procedurze surogacji

W sprawie chodziło o odmowę potwierdzenia obywatelstwa dziewczynki urodzonej w Kanadzie w procedurze surogacji. „W jej akcie urodzenia jako rodziców ujawniono dwóch ojców: ojca biologicznego (obywatela Polski) i jego męża” – przekazano.

Zarówno organy polskiej administracji, jak i Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odmówiły potwierdzenia obywatelstwa dziecka z uwagi na tzw. klauzulę porządku publicznego. Wskazywano, że polski system prawny nie zna umowy o surogację oraz rodzicielstwa osób tej samej płci. Skarga kasacyjna trafiła do NSA.

Rzecznik Praw Obywatelskich, który odmowę potwierdzenia obywatelstwa dziecka wyłącznie z powodu statusu jego rodziców – pary jednopłciowej – uznał za dyskryminację

Do sprawy przystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich, który odmowę potwierdzenia obywatelstwa dziecka wyłącznie z powodu statusu jego rodziców – pary jednopłciowej – uznał za dyskryminację. W ocenie Rzecznika „rozstrzygnięcie organów administracji, a następnie sądu I instancji, prowadzą do pozbawienia małoletniej – bezsprzecznie będącej córką polskiego obywatela – prawa do obywatelstwa polskiego, jedynie na tej podstawie, że w jej akcie urodzenia wskazane są jako rodzice osoby tej samej płci”.

„Takie działanie stanowi dyskryminację małoletniej ze względu na orientację seksualną jej rodziców, co jest sprzeczne z podstawowymi zasadami polskiego porządku prawnego, kształtowanego przez konstytucję oraz normy prawa międzynarodowego w zakresie praw człowieka” – wywodził RPO.

Argumentację tę podzielił NSA, który w środę uchylił zarówno wyrok WSA, jak i poprzedzające go decyzje organów administracji.

Jak zaznaczyło Biuro RPO, w uzasadnieniu wyroku NSA wskazał ponadto, że „postępowanie dowodowe przeprowadzone przez organy – zwłaszcza zaś konieczność dostarczenia badań genetycznych, które potwierdzały więź biologiczną pomiędzy dzieckiem o ojcem – były nieproporcjonalnym utrudnieniem, na jakie narażono dziewczynkę”. „Klauzula porządku publicznego powinna być zaś w każdym przypadku stosowana ostrożnie i interpretowana wąsko” – wynika także z tego wyroku.

W końcu 2019 r. NSA w uchwale siedmiorga sędziów orzekł, że nie jest możliwe wpisanie w polskim akcie stanu cywilnego zamiast ojca dziecka – rodzica, który nie jest mężczyzną;

Problem potwierdzania polskiego obywatelstwa u dzieci, które w obcych aktach urodzenia mają wpisanych rodziców tej samej płci, pojawia się w orzecznictwie sądów administracyjnych w ostatnich kilku latach.

W końcu 2019 r. NSA w uchwale siedmiorga sędziów orzekł, że nie jest możliwe wpisanie w polskim akcie stanu cywilnego zamiast ojca dziecka – rodzica, który nie jest mężczyzną; byłoby to sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego w Polsce. Jednocześnie jednak NSA podkreślił w uzasadnieniu tamtej uchwały, że nie można uzależniać nabycia obywatelstwa polskiego przez dziecko urodzone za granicą od uprzedniej czynności wpisania (transkrypcji) zagranicznego aktu urodzenia do polskich akt stanu cywilnego.

Z kolei we wrześniu 2020 r. w piśmie do RPO ówczesny minister cyfryzacji Marek Zagórski pisał, że odmowa przepisania do polskich akt stanu cywilnego takiego zagranicznego aktu urodzenia nie uniemożliwia nadania dziecku numeru PESEL oraz wydania polskiego dokumentu tożsamości. Dodawał, że nie można odmówić wydania polskiego dowodu takiemu dziecku, ale organ gminy powinien z urzędu przeprowadzić postępowanie wyjaśniające, a w rejestrze wpisać „brak danych ojca”.

Natomiast pod koniec 2020 r. krakowski sąd administracyjny na kanwie rozpatrywania skargi na odmowę transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia dziewczynki, w którym jako rodzice wpisane były dwie kobiety, skierował pytanie do Trybunału Sprawiedliwości UE. Sąd wskazał, że „obecnie obowiązujące przepisy prawa polskiego nie zapewniają skutecznie dziecku, które bezspornie jest obywatelem polskim i tym samym obywatelem Unii, prawa do swobodnego przemieszczania się, tylko dlatego, że niezbędne w tym celu dokumenty – paszport lub dowód osobisty – nie mogą być wydane, ponieważ rodzicami wpisanymi do aktu urodzenia dziecka są dwie kobiety”.

Leave a Reply