Niemcy: Burmistrz mówi, że rodzice obawiają się o dzieci po tym, jak ośrodek dla migrantów stał się centrum przestępczości

Burmistrz niemieckiego miasta powiedział, że miejscowi boją się wypuszczać swoje dzieci same z powodu rosnącej przestępczości w ośrodku dla ubiegających się o azyl, w którym mieszkają setki migrantów.

Burmistrz niemieckiego miasta powiedział, że miejscowi boją się wypuszczać swoje dzieci same z powodu rosnącej przestępczości w ośrodku dla ubiegających się o azyl, w którym mieszkają setki migrantów.

André Knapp, burmistrz miasta Suhl w Turyngii, powiedział, że miejscowi są na krawędzi rozpaczy z powodu szerzącej się przestępczości w ośrodku dla uchodźców, w którym obecnie przebywa około 600 osób ubiegających się o azyl. Burmistrz Knapp wystąpił również przeciwko sugestiom, że miasto powinno przyjmować jeszcze więcej migrantów.

Policja podała, że od stycznia do połowy maja odnotowano co najmniej 200 przestępstw z udziałem mieszkańców obozu dla uchodźców, donosi Focus.

„Problemy zwykle dotyczą młodych mężczyzn z Afryki Północnej, zwłaszcza po nadmiernym spożyciu alkoholu” – powiedział prasie Knapp. Wspomniał o szczególnej trosce o dzieci spacerujące po centrum miasta po niedawnym pchnięciu nożem.

„Wiele osób odnosi się krytycznie do powtarzającej się i rosnącej przestępczości w centrum miasta” – powiedział burmistrz. „Otrzymuję telefony od rodziców, którzy w związku z ostatnim incydentem, dźgnięciem nożem w biały dzień, martwią się i nie chcą pozwolić swoim dzieciom samodzielnie przejść przez centrum miasta” – dodał.

Knapp następnie skrytykował lewicowy rząd regionalny Turyngii, mówiąc, że od momentu otwarcia AD 2014 nie zapewnił miastu personelu i ram potrzebnych do bezpiecznego prowadzenia ośrodka.

Na początku tego roku w domu dla uchodźców wybuchły zamieszki po tym, jak jeden z migrantów uzyskał pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa, a mieszkańcy zostali zmuszeni do poddania się 14-dniowej kwarantannie. Stłumienie niepokojów wymagało setek policjantów.

Ośrodek azylowy nie jest pierwszym, który stał się bazą dla przestępców. Na przykład na początku tego roku zgłoszono, że kwatery w Holandii dla nieletnich bez opieki stały się schronieniem dla gangów przestępczych z Afryki Północnej.

Według pracowników wielu migrantów twierdziło, że są niepełnoletni, ale uważano, że mają fałszywe dokumenty tożsamości i byli naprawdę dorośli. Inni pracownicy powiedzieli, że zostali uznani za rasistów, jeśli mówili głośno o swoich podejrzeniach.

Leave a Reply