Najbogatszy artysta świata chce spalić tysiące swoich obrazów. O co chodzi?

Czym jest jest dzieło sztuki i na czym polega jego wartość? Do zadania sobie tego pytania skłania jeden z najbardziej znanych brytyjskich artystów awangardowych. Damien Hirst dał wybór osobom, które kupiły 10 tysięcy jego obrazów z kolekcji “The Currency” - czy chcą je mieć w postaci fizycznej, czy w wersji NFT. Obrazy, których właściciele wybrali NFT, artysta zamierza spalić w swojej londyńskiej galerii.

Brytyjski artysta Damien Hirst. Fot. PAP/ EPA/KERIM OKTEN EDITORIAL USE ONLY
Brytyjski artysta Damien Hirst. Fot. PAP/ EPA/KERIM OKTEN EDITORIAL USE ONLY

Czym jest jest dzieło sztuki i na czym polega jego wartość? Do zadania sobie tego pytania skłania jeden z najbardziej znanych brytyjskich artystów awangardowych. Damien Hirst dał wybór osobom, które kupiły 10 tysięcy jego obrazów z kolekcji “The Currency” – czy chcą je mieć w postaci fizycznej, czy w wersji NFT. Obrazy, których właściciele wybrali NFT, artysta zamierza spalić w swojej londyńskiej galerii.

We środę 27 lipca o godzinie 15 minął roczny termin, jaki Damien Hirst dał nabywcom NFT swoich obrazów z serii “The Currency”. Mieli oni zdecydować, czy chcą wymienić NFT na tradycyjny obraz, czy zachować token NFT. Zaznaczył przy tym, że jeśli nabywca wybierze formę NTF, to fizyczny oryginał obrazu zostanie spalony. Jak zapowiedział artysta, od września tego roku będzie codziennie w swojej galerii palił jeden obraz, którego właściciel wybrał NFT – podaje “The Guardian”

Kolekcja “The Currency” to 10 tys. obrazów olejnych na papierze, które Damien Hirst stworzył w 2016 roku. Każdy przedstawia niepowtarzalny układ kolorowych kropek i ma unikalny tytuł składający się ze fragmentu tekstu jednej z ulubionych piosenek artysty i numeru od 1 do 10 000. 

HENI, firma, która obsługuje projekt od strony technologicznej, gwarantuje unikalność każdego z obrazów. Algorytm sztucznej inteligencji dokonał wyceny każdej z prac na podstawie analizy liczby i układu kropek oraz tekstury farby i nadał jej numer. Kolekcjonerzy mogą porównywać i filtrować poszczególne dzieła według różnych kryteriów. „Na przykład 1,22 proc. prac z serii ma w tytule wulgaryzmy, co przekłada się na zaledwie 122 prace” – wyjaśnia galeria.

Jak wyjaśnił serwis Designboom, algorytm HENI pozwala też analizować np. nakładanie się i gęstość kropek na obrazach, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się podobne. Niektóre kropki leżą jedna na drugiej, podczas gdy inne są rozproszone. Stopień nakładania się jest oceniany w skali od 0 do 1 – im wartość bliższa 1, tym bardziej kropki się nakładają.

„Najbardziej ekscytujący projekt”

Każdemu z 10 000 obrazów przypisano token NFT, który można było kupić za 2000 dolarów. Nabywcy, którzy mieli na to ochotę, mogli wymienić NFT na fizyczne oryginały prac. „Kolekcjoner… nie ma możliwości zatrzymania obu wersji. Decyzja jest jednorazowa i ostateczna, więc wybieraj ostrożnie” – informowała galeria. „’The Currency’ to dzieło sztuki i każdy, kto kupi jedną z tych prac, weźmie udział w jego tworzeniu, bo tu nie chodzi tylko o posiadanie. To najbardziej ekscytujący projekt, nad jakim kiedykolwiek pracowałem” – mówił z kolei Damien Hirst.

Jak podaje HENI, na wymianę tokenów na obrazy ostatecznie zdecydowało się 5149 nabywców, a 4851 osób wybrało NFT. Listę dzieł, które zostaną spalone, można zobaczyć na stronie currency.nft.heni.com/burns. Fizyczne wersje tych 4851 prac Damien Hirst będzie palił w swojej galerii codziennie od 9 września.

Leave a Reply