Macron kontra Le Pen. Kluczowa debata przed II turą wyborów we Francji

W środę wieczorem we Francji odbyła się debata telewizyjna ubiegającego się o reelekcję prezydenta Emmanuela Macrona z liderką Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen. "Obiecuję renesans demokracji, bezpieczny i suwerenny kraj, jeśli zostanę wybrana na prezydenta" - oświadczyła Le Pen. "Wybierzmy mądrze w czasie wojny na europejskiej ziemi, potrzebujemy niezależnego i silnego państwa" – zaapelował do Francuzów Macron.

Emmanuel Macron i Marine Le Pen, Fot. PAP/EPA/Ludovic Marin
Emmanuel Macron i Marine Le Pen, Fot. PAP/EPA/Ludovic Marin

W środę wieczorem we Francji odbyła się debata telewizyjna ubiegającego się o reelekcję prezydenta Emmanuela Macrona z liderką Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen. „Obiecuję renesans demokracji, bezpieczny i suwerenny kraj, jeśli zostanę wybrana na prezydenta” – oświadczyła Le Pen. „Wybierzmy mądrze w czasie wojny na europejskiej ziemi, potrzebujemy niezależnego i silnego państwa” – zaapelował do Francuzów Macron.

Marine Le Pen, która w debacie zabrała głos jako pierwsza, obiecała obywatelom Francji renesans demokracji, bezpieczny i suwerenny kraj po jej zwycięstwie. Dodała, że odda Francuzom pieniądze, które należą do nich i że to będzie dla niej priorytetem.

Le Pen podkreśliła, że podczas swej prezydentury skupi się na wzroście siły nabywczej obywateli, edukacji, zdrowiu, bezpieczeństwie, wsparciu socjalnym dla potrzebujących oraz utrwalaniu sprawiedliwości społecznej i braterstwie Francuzów.

„Wybierzmy mądrze w czasie wojny na europejskiej ziemi, potrzebujemy niezależnego i silnego państwa” –  powiedział następnie Macron. Wskazał na rolę wspólnoty europejskiej „w trudnych czasach”, w której Francja powinna odgrywać znaczącą rolę jako „silny i niezależny” kraj.

Prezydent podkreślił również, że gdy zostanie wybrany na drugą kadencję, Francja stanie się wielką siłą w zakresie transformacji ekologicznej w XXI wieku.

Walka z inflacją

W ramach ochrony obywateli przed inflacją, rząd francuski w zeszłym roku zdecydował się przyznać gospodarstwom domowym o niskich dochodach „premię inflacyjną” w wysokości 100 euro, aby złagodzić wpływ rosnących cen energii i wyższych kosztów życia.

„Przy wysokiej inflacji należy obniżyć VAT na podstawowe produkty żywnościowe oraz artykuły higieniczne” – zaproponowała Le Pen.

Zaatakowała Macrona, krytykując jego „zarządzanie siłą nabywczą” podczas pięcioletniej kadencji na stanowisku szefa państwa.

Kandydatka Zjednoczenia Narodowego zapewniła, że zagwarantuje Francuzom stały wzrost wynagrodzeń, a nie jednorazowe dotacje. „W prawdziwym życiu, kiedy prosisz bank o pożyczkę, pytają o twoją pensję, śmieją się z twoich dotacji. Proponuję podnieść płace” – powiedziała.

Le Pen o sankcjach na Rosję

„Nie popełniajmy gospodarczego harakiri w kwestii sankcji wobec Rosji” – zaapelowała Marine Le Pen.

Le Pen zgodziła się z unijnymi sankcjami przeciwko rosyjskim oligarchom oraz sankcjami finansowymi wobec Rosji. „Nie zgadzam się na sankcje unijne w kwestiach energetycznych, musimy importować gaz i ropę z Rosji” – wskazała.

Zwróciła uwagę, że Rosja i Chiny przez sankcje UE mogą stać się gospodarczym i militarnym „supermocarstwem” dzięki sojuszowi, do którego – według niej – zapewne dojdzie.

Kandydatka Zjednoczenia Narodowego mówiła również o 3 mln uchodźców ukraińskich, którzy przekroczyli polską granicę. Podkreśliła, że należy im pomóc.

Le Pen mówiła też o wysiłkach polskiego rządu, krytykowanego przez UE w kwestii praworządności, który wspiera finansowo Ukraińców.

Oświadczyła, że należy wspierać Ukrainę i naród ukraiński zmagający się z rosyjska inwazją. „Pomoc humanitarna dla Ukrainy – tak oczywiście, pomoc finansowa – tak, materialna pomoc obronna – tak oczywiście” – podkreśliła, przypominając, że mer Perpignan i jej bliski współpracownik Louis Alliot udał się na polską granicę, aby sprowadzić ukraińskich uchodźców i zapewnić im bezpieczeństwo w swym mieście.

Macron: Le Pen chce bliskich relacji z Rosją

Prezydent Macron zarzucił Le Pen, że chce bliskich relacji z Rosją i zależy od Rosji i od reżimu Władimira Putina z powodu swoich pożyczek na działalność polityczną w bankach rosyjskich.

Podczas debaty Macron oskarżył swoją rywalkę o chęć wyprowadzenia kraju z UE bez mówienia o frexicie. „Francja nie jest w stanie bronić swoich interesów w Unii Europejskiej” – odpowiedziała Le Pen.

Wskazała m.in. na kwestię pracowników delegowanych w UE, którzy zdaniem kandydatki Zjednoczenia Narodowego, zabierają pracę Francuzom.

Zapewniła, że nie chce by Francja opuściła UE, ale chce reformować funkcjonowanie Wspólnoty. „Nigdy nie widziałam francuskich przywódców broniących interesów Francuzów tak, jak robią to Niemcy” – podkreśliła Le Pen.

„Narodowa preferencja co do zatrudnienia to koniec jednolitego rynku europejskiego” – ocenił prezydent Macron.  Oskarżył Le Pen o chęć podjęcia działań we Francji, których nie zaakceptowaliby zagraniczni partnerzy.

Spór o zarządzanie pandemią

„Mozart finansów, ma bardzo złą historię ekonomiczną” – tak określiła swojego rywala kandydatka Marine Le Pen, sprzeciwiając się podniesieniu wieku emerytalnego do 65 lat, co proponuje urzędujący prezydent.

Oskarżyła Macrona o pogorszenie stanu finansów publicznych i wzrost deficytu budżetu państwa. „Jesteś prezydentem, który stworzył 600 mld dodatkowego długu, z czego dwie trzecie nie ma nic wspólnego z covidem” – stwierdziła Le Pen.

„To dług covidowy w wysokości 600 mld” – zapewnił Macron, podkreślając, że w pierwszej kolejności nie pomagał dużym grupom, ale restauratorom, drobnym przedsiębiorcom, a nawet rzemieślnikom. „Życie naszych kupców, naszych rzemieślników, to dług Covid, przeciwko któremu pani głosowała” – bronił się Macron.

Kandydaci starli się w debacie w kwestii zarządzania pandemią koronawirusa przez rząd. „Nie miałabym tyle okrucieństwa, żeby mówić z panem o pandemii” – powiedziała Le Pen, domagając się 20 mld euro inwestycji w system zdrowia kraju w ciągu 5 lat i poprawę sytuacji pracowników sektora.

Macron zarzucił rywalce opinię w sprawie szczepionek Sputnik, które ta była gotowa kupić od Rosji w czasie pandemii i dodał, że jest „dumny” ze sposobu zarządzania pandemią we Francji.

Klimatosceptyczka, klimatohipokryta

„Jest pani klimatosceptykiem” – stwierdził prezydent Francji, krytykując Marine Le Pen za zapowiedź rezygnacji z zielonej energii i zamykanie farm wiatrowych.

„Nie jestem klimatosceptykiem, a pan jest klimatohypokrytą” – odpowiedziała na zarzuty rywala Le Pen. Polityk wytknęła prezydentowi, że „zamiast rozwijać energetykę atomową we Francji, jak obiecywał”, zdecydował o zamknięciu elektrowni Fessenheim.

Le Pen potępiła natomiast wolny handel i globalizację, „w dużej mierze odpowiedzialnych za emisje gazów cieplarnianych”. Kandydatka zapewniła, że chce położyć kres „hipokryzji”.

Zapytana o propozycje w odpowiedzi na kryzys ekologiczny, Le Pen opowiedziała się za produkcją „na miejscu” i „bliską” konsumpcją. „Państwo musi przyjąć tę odpowiedzialność, wdrażając patriotyzm gospodarczy” – dodała Le Pen.

Emmanuel Macron podczas debaty telewizyjnej bronił jednolitego rynku cyfrowego w Europie, jedynego – według niego rozwiązania – które może przeciwstawić się rynkowi amerykańskiemu i chińskiemu.

„Kto nie lubi Europy, nie może rozwijać cyfrowych czempionów” – stwierdził Macron.

Marine Le Pen zapewniła, że chce stworzenia „europejskiego Google’a”.

Kandydatka skrytykowała fakt, że Europa nie zainwestowała wystarczająco dużo w nowe technologie i pozostaje w tej kwestii daleko w tyle za Stanami Zjednoczonymi czy Chinami. „Musimy stworzyć na poziomie europejskim (…) europejskie Google, a przynajmniej wprowadzić środki ochrony naszych danych” – stwierdziła liderka Zjednoczenia Narodowego.

Le Pen przyznała  także, że jest za zakazem noszenia chust muzułmańskich w przestrzeni publicznej, ponieważ, jak uzasadniała, to uniform narzucony przez islamistów.

Prezydent Macron odpowiedział rywalce, że taki zakaz doprowadziłby do wojny religijnej we Francji.

Le Pen zapewniła również, że chce „rozwiązać problem anarchicznej i masowej imigracji” i po raz kolejny zadeklarowała chęć zorganizowania referendum w sprawie imigracji we Francji.

Zwróciła się również o większą stanowczość ze strony państwa w walce z przestępczością i zapewniła, że zwiększy uprawnienia policji.

„Sekularyzm nie walczy z religią” – odpowiedział na propozycję rywalki Macron, który oskarżył Le Pen o mylenie pojęć dotyczących religii, terroryzmu, islamizmu i cudzoziemców.

Macron bronił również francuskiej ustawy z 1905 r. o rozdziale Kościoła i państwa. „Jestem za prawem z 1905 roku – oświadczył prezydent – Sekularyzm nie polega na walce z religią”.

Druga tura wyborów we Francji

Debata dwojga kandydatów w stacjach TF1 i France2 trwała ok. 2,5 godziny.

Druga tura wyborów prezydenckich we Francji odbędzie się w niedzielę, 24 kwietnia.

Leave a Reply