COVID-19: Ludzie przeciw ludziom. Brutalny atak na mężczyznę bez maseczki w warszawskim metrze [VIDEO]

Internet obiegło kolejne nagranie brutalnego ataku na człowieka, który nie stosuje się do bezprawnego nakazu zakrywania twarzy w Polsce.

Internet obiegło kolejne nagranie brutalnego ataku na człowieka, który nie stosuje się do bezprawnego nakazu zakrywania twarzy w Polsce.

W ubiegłym tygodniu rząd ogłosił wprowadzenie „strefy żółtej” na terenie całego kraju. Oznacza to zwiększenie restrykcyj, w tym nakaz zakrywania twarzy w miejscach publicznych w pomieszczeniach zamkniętych oraz na świeżym powietrzu.

Większość Polaków stosuje się do nakazu, mimo że zakaz ten jest kompletnie bezprawny, o czym informowali politycy Konfederacji oraz wielu polskich prawników, a sądy zwalniają Polaków z płacenia nielegalnie wystawianych mandatów (kliknij tu, żeby przeczytać więcej). Mieszkańcy Polski nie tylko stosują się do nielegalnych nakazów nakładanych przez rząd Mateusza Morawieckiego, godząc się na ograniczanie własnej wolności, ale wielu wykazuje się zdecydowaną nadgorliwością pomagając ścigać i tępić wszelkie przejawy nieprawomyślności.

Niedawno ukazało się w internecie nagranie z warszawskiej stacji kolejowej, na którym dwóch mężczyzn przygniata trzeciego mężczyznę próbując go wyrzucić z pociągu, bo nie miał na twarzy maseczki.

Mężczyźni na nagraniu brutalnie wykręcają ręce ofierze i stają butami na nogach zaatakowanego mężczyzny. Nie pomagają zapewnienia, że mężczyzna sam wyjdzie z pociągu. Ostatecznie nieprawomyślny mężczyzna zostaje wyrzucony, a napastnicy kontynuują atak jeszcze na peronie.

Przypadki napaści i przemocy fizycznej na osoby, które nie chcą lub nie mogą ze względów zdrowotnych stosować się do nielegalnych zapisów rozporządzeń rządowych nie są jednostkowymi – zdarzają się codziennie w całej Polsce.

Zasada „dystansowania społecznego” wyraźnie przynosi rezultaty – ludzie separują się od siebie, tracą poczucie więzi i wspólnoty, przez co brutalne ataki na „odmieńców”, którzy nie chcą bezmyślnie poddać nie medialnej propagandzie stają się nie tylko czymś normalnym, ale wręcz uważane przez napastników za „dobry uczynek” wobec społeczności zagrożonej śmiertelnym koronawirusem.

Brak reakcji tłumu gapiów również jest wymowny. Widać wyraźnie bezradność na przemoc lub wręcz aprobatę wobec tak bestialskich zachowań.

Warto przypomnieć, że nie wszyscy poddają się propagandzie masmediów. W całym kraju odbywają się protesty przeciwników restrykcyj, a mecenas i były poseł Jacek Wilk z Partii KORWiN wystosował pozew zbiorowy przeciw Skarbowi Państwa i ministrom. Do wspólnego pozwu dołączyły już tysiące Polaków (aby przeczytać więcej na ten temat oraz o tym jak dołączyć do inicjatywy mec. Wilka kliknij tutaj).

UPDATE!

Na oficjalnym profilu policji ukazało się oświadczenie, z którego wynika, że interwencji wobec pasażera dokonał policjant po służbie. Funkcjonariusz miał być świadkiem jak mężczyzna zachował się niestosownie wobec kobiety, która zwróciła mu uwagę, co do „niewłaściwego zachowania w czasie epidemii”.

„Policjant zareagował prosząc o spokój, jednak to nie poskutkowało. Mężczyzna zaczął obrażać policjanta: „spier… chu…, odpier… się”. Policjant wcześniej okazał legitymację i przedstawił się. Mimo to mężczyzna cały czas był bardzo agresywny. Policjant ze wzgledu na bezpieczeństwo pasażerów wydał mu polecenie, aby opuścił z nim pociąg na najbliższej stacji, ale ten odmówił. Policjant pouczył go o użyciu siły fizycznej w przypadku niezastosowania się do poleceń” – czytamy na stronie Policji Polskiej.

Leave a Reply