Janusz Korwin-Mikke chce nowej Norymbergi. Kto miałby zasiąść na ławie oskarżonych?

Jeden z liderów Konfederacji Janusz Korwin-Mikke na swoim blogu odniósł się do kwestii rzekomego „Globalnego Ocieplenia”, które „przyszło na dwa dni – i sobie gdzieś poszło”. Polityk postuluje drugą Norymbergę dla „sk***ysynów, którzy brali łapówki od producentów wiatraków, elektrycznych samochodów, paneli fotowoltaicznych i innych rzeczy, do których musimy dopłacać w podatkach”.

Janusz Korwin-Mikke chce nowej Norymbergi. Kto miałby zasiąść na ławie oskarżonych?

Jeden z liderów Konfederacji Janusz Korwin-Mikke na swoim blogu odniósł się do kwestii rzekomego „Globalnego Ocieplenia”, które „przyszło na dwa dni – i sobie gdzieś poszło”. Polityk postuluje drugą Norymbergę dla „sk***ysynów, którzy brali łapówki od producentów wiatraków, elektrycznych samochodów, paneli fotowoltaicznych i innych rzeczy, do których musimy dopłacać w podatkach”.

„Przez całą zimę, przedwiośnie i kawałek wiosny marzyliśmy, by wreszcie przyszło to Globalne Ocieplenie. Jak wreszcie przyszło, to na dwa dni – i sobie gdzieś poszło. Mam nadzieję, że przynajmniej w czerwcu i lipcu znów przyjdzie. Zawsze przychodziło…” – rozpoczął wpis Janusz Korwin-Mikke.

Polityk przypomniał, że pół wieku temu, co „doskonale pamięta”, „«wszyscy» klimatolodzy dowodzili, że nadchodzi przerażające Globalne Oziębienie”.

„Przez całą zimę, przedwiośnie i kawałek wiosny marzyliśmy, by wreszcie przyszło to Globalne Ocieplenie. Jak wreszcie przyszło, to na dwa dni – i sobie gdzieś poszło. Mam nadzieję, że przynajmniej w czerwcu i lipcu znów przyjdzie. Zawsze przychodziło…” – przypomniał Korwin-Mikke.

„Minęło pięćdziesiąt lat, nikt już o tym nie pamięta – i za dziesięć lat już nikt nie będzie pamiętał o Teorii Antropogenicznego Globalnego Ocieplenia. I to byłoby bardzo niedobrze!” – stwierdził polityk.

Janusz Korwin-Mikke wskazał jednak na ogromną różnicę pomiędzy „Globalnym Oziębieniem” a „Globalnym Ociepleniem”. Jak podkreślił, w czasach tego pierwszego nie wydawano „miliardów i bilionów na «walkę» z nim. Ludzie jeszcze nie byli aż tak głupi”.

„Dziś, po 50 latach d***kracji, państwowej «edukacji» i oglądania telewizji, ludzie są gotowi uwierzyć we wszystko – więc masa cwaniaków na tym zarabia” – skwitował.

Polityk Konfederacji ma jednak na to rozwiązanie. „Za te dziesięć lat trzeba będzie zrobić Nowy Proces Norymberski. Posadzić na ławie oskarżonych tych wszystkich sk***ysynów, którzy brali łapówki od producentów wiatraków, elektrycznych samochodów, paneli fotowoltaicznych i innych rzeczy, do których musimy dopłacać w podatkach. Same dopłaty to GIGANTYCZNE pieniądze rzędu 10 BILIONÓW dolarów – ale gospodarka straciła na tym wielokrotnie więcej.

Macron chce utworzenie stanowiska wysłannika ONZ do spraw klimatu

Ktoś powie: przecież ludzie głosowali na polityków, którzy okradali nas pod pretekstem «walki z GlOciem». No to co z tego? To politycy czytali te «raporty» i powinni wiedzieć, że to jedno Wielkie Oszustwo. Na Hitlera też głosowała znaczna większość Niemców – ale na ławach oskarżonych w Norymberdze nie siedzieli wyborcy Adolfa H., tylko przywódcy Narodowo-Socjalistycznej Partii Robotniczej Niemiec!!

Chcę tu z całym naciskiem podkreślić, że straty spowodowane przez «walkę z Globalnym Ociepleniem» są dziesiątki razy większe niż straty materialne spowodowane przez II Wojnę Światową!! A straty ludzkie?

Cóż, obrazowo ujmijmy to tak: mogliśmy kupić dwie karetki pogotowia; niestety: «trzeba» kupować elektryczne, dwa razy droższe – więc kupimy tylko jedną. I przez to miesięcznie umrze kilka osób, bo karetka nie dojedzie na czas” – wskazał.

Jednak, zdaniem jednego z liderów Konfederacji, „naprawdę GIGANTYCZNE straty” biorą się stąd, że wielu mądrych ludzi nie zajmuje się np. produkcją leków, ale „walczy” z klimatem.

„NIGDY nie dowiemy się, ilu wspaniałych lekarstw NIE wymyślono, bo zdolny młody człowiek zamiast na farmakologię poszedł studiować «sozologię» albo inną pseudo-naukę. I tak dalej” – stwierdził Korwin-Mikke.

„Właśnie mija 75 lat od Procesu Norymberskiego, na którym skazywano Brunatnych. Pora, by na te same ławy powędrowali Zieloni, eko-faszyści – ale chyba również «naukowcy», którzy uzasadniali te działania. Bo Hitler i inni narodowi socjaliści robili to, co robili – bo wierzyli w rozmaite teorie o wyższości rasowej produkowane przez profesorów z dyplomami szanowanych wyższych uczelni.

Ci „naukowcy” nigdy nie zostali ukarani. I gdy za dziesięć lat jakiś klimatolog powie: «O, przepraszam – pomyliłem się na szóstym miejscu po przecinku…» – to nam te przeprosiny wystarczą?” – podsumował polityk.

Leave a Reply