Szymon Hołownia w opałach? Biegły rewident dopatrzył się nieprawidłowości w sprawozdaniu finansowym z kampanii wyborczej

Badający sprawozdanie finansowe komitetu wyborczego Szymona Hołowni biegły rewident dopatrzył się dużych nieprawidłowości. Ponad 138 tys. zł może pochodzić z niedozwolonych źródeł.

Szymon Hołownia płacze

Badający sprawozdanie finansowe komitetu wyborczego Szymona Hołowni biegły rewident dopatrzył się dużych nieprawidłowości. Ponad 138 tys. zł może pochodzić z niedozwolonych źródeł.

Państwowa Komisja Wyborcza ma sześć miesięcy na zbadanie sprawozdań finansowych z kampanii prezydenckiej i wydanie odpowiednich uchwał. Sprawozdania mogą zostać przyjęte bez zastrzeżeń, ze wskazaniem uchybień lub całkowicie odrzucone. Termin ich składania upłynął 28 września dla większości kandydatów, natomiast komitety prezydenta Andrzeja Dudy i prezydenta Rafała Trzaskowskiego, którzy zmierzyli się w II turze wyborów mają czas do 12 października. Zanim sprawozdaniami zajmie się PKW trafiają one najpierw do biegłego rewidenta, który je opiniuje.

PKW nie jest ograniczona opinią biegłego rewidenta

Jak informuje PAP, dr Tomasz Gąsior z Krajowego Biura Wyborczego miał powiedzieć, że PKW nie jest związana opinią biegłego rewidenta przy badaniu prawidłowości sprawozdań komitetów wyborczych.

Dodał również, że podczas padania sprawozdań przez PKW każdy z komitetów ma możliwość złożenia wyjaśnień i skorygowania nieprawidłowości.

Zaznaczył ponadto, że zgodnie z kodeksem wyborczym, PKW przyjmuje sprawozdanie, wskazując na uchybienia, gdy środki finansowe pozyskane, przyjęte lub wydatkowane z naruszeniem przepisów nie przekraczają 1 proc. całości przychodów komitetu wyborczego.

Nieprawidłowości w sprawozdaniu komitetu Hołowni

W swojej opinii dotyczącej sprawozdania finansowego złożonego przez komitet wyborczy Szymona Hołowni biegły rewident wskazał na liczne podejrzenia naruszenia prawa i nieprawidłowości.

Wpłaty

Komitet Szymona Hołowni dysponował środkami w całości pochodzącymi z wpłat od osób fizycznych. Zebrana kwota to 7 mln 467 tys zł, z której na prowadzenie kampanii wyborczej komitet wydał 7 mln 447 tys. zł.

Pierwsze zastrzeżenia rewidenta dotyczyły umowy, którą komitet zawarł z serwisem PayU, który pośredniczył w płatnościach. Umów anie zawierała klauzuli wymaganej przez Kodeks Wyborczy. Konkretnie chodzi o 3 punkty mówiące o: 1) możliwości wpłat pieniężnych na rzecz komitetu wyborczego jedynie czekiem rozrachunkowym, przelewem lub kartą płatniczą; 2) dopuszczalnym źródle pozyskiwania środków przez komitet wyborczy, czyli jedynie wpłat od osób fizycznych, kredytów i funduszu wyborczego; 3) możliwości wpłacania środków finansowych na rzecz komitetu wyłącznie do dnia wyborów.

jak wskazano, komitet wyborczy Szymona Hołowni przyjmował wpłaty od darczyńców przy pomocy dwóch innych pośredników, z którymi nie zawarto umowy. Łączna kwota wpłat od obu pośredników to 8 tys. 458 zł. Do dnia złożenia sprawozdania nie została ona zwrócona darczyńcom, ani zaksięgowana na osobnym rachunku nieprawidłowych wpłat.

Kolejnym poważnym naruszeniem, jakie wskazał biegły rewident, jest przyjęcie przez komitet środków w wysokości ponad 13 tys. zł już po dniu wyborów. Pieniądze te nie tylko nie zostały zwrócone na konta darczyńców, ale – jak wskazuje rewident – zostały nawet wydatkowane.

Szymona Hołownia i Michał Kobosko podczas konferencji prasowej
Szymona Hołownia i jego pełnomocnik wyborczy Michał Kobosko podczas konferencji prasowej.

Ponadto zauważono, że ponad 138 tys. 899 zł może budzić wątpliwości, że pochodzą z niedozwolonych źródło lub od nieuprawnionych podmiotów.

Chodzi w tym przypadku o wpłaty, których opis wskazuje na pochodzenie od podmiotu gospodarczego lub brak jest pełnego opisu i miejsca zamieszkania. Pojawiły się w tym punkcie również wpłaty, w których dane darczyńcy wskazywać mogą na brak polskiego obywatelstwa lub stałego miejsca zamieszkania w Polsce. Również te środki nie wróciły na konta osób wpłacających, a nawet zostały wydatkowane.

Pozostałe wpłaty, w opinii biegłego rewidenta były prawidłowe.

Wydatki

Okazuje się, że naruszenia Kodeksu Wyborczego Komitet kandydata na prezydenta RP Szymona Hołowni mógł dopuścić się nie tylko w przyjmowaniu wpłat, ale również w sposobie wydatkowania zgromadzonych środków

W sprawozdaniu komitetu Hołowni wskazano na koszty o wartości ponad 29 tys. zł, które nie zostały udokumentowane prawidłowo fakturą lub rachunkiem.

Na wyciągach, według opinii biegłego rewidenta, widnieć mają ponadto rozchody środków finansowych opiewające na kwotę około 119 tys. zł, które nie zostały w ogóle udokumentowane fakturą lub rachunkiem.

Krystalicznie nie-czyści

Przed wyborami Michał Kobosko, będący pełnomocnikiem wyborczym Szymona Hołowni zapewniał, że wszelkie działania prowadzone przez komitet wyborczy są zgodne z obowiązującym prawem, a pełnomocnik finansowy komitetu dokłada najwyższych starań, by mieć pewność, że osoby dokonujące wpłat na rzecz kampanii kandydata Hołowni są w pełni do tego uprawnionymi.

Leave a Reply