Fundacja powołana na cześć Churchilla usuwa z nazwy swego patrona [VIDEO]

Fundacja charytatywna powołana na cześć Winstona Churchilla wymazuje swojego patrona z nazwy i strony internetowej w ramach forsowanej przez kierownictwo "kultury unieważniania" – pisze w czwartek dziennik "The Sun".

Fundacja powołana na cześć Churchilla usuwa z nazwy swego patrona [VIDEO]

Fundacja charytatywna powołana na cześć Winstona Churchilla wymazuje swojego patrona z nazwy i strony internetowej w ramach forsowanej przez kierownictwo „kultury unieważniania” – pisze w czwartek dziennik „The Sun”.

Jak informuje gazeta, The Winston Churchill Memorial Trust zmienił nazwę na The Churchill Fellowship, a z odświeżonej strony internetowej usunięto wszystkie zdjęcia brytyjskiego premiera z czasów II wojny światowej, jego biografię i liczący 1400 słów hołd, w którym mowa była o „ukochanym przywódcy”, uwielbiającym brandy i cygara. Zamiast Winstona Churchilla jest za to wiele zdjęć prezes fundacji Julii Weston i rady powierniczej, a w kilku miejscach na nowej stronie internetowej pojawiły się uwagi na temat rasizmu.

Wzmianki o Churchillu ograniczają się obecnie do tego, że był „niezwykle szanowanym premierem”, a fundacja została założona „przez naród wdzięczny za jego przywództwo w czasie wojny” – wskazuje „The Sun”. Następnie powtórzone jest ostrzeżenie o rasizmie: „Wiele jego poglądów na temat rasy jest dziś powszechnie uważanych za nie do przyjęcia, (jest to) opinia, który podzielamy”. Nie ma natomiast żadnej wzmianki o byłym premierze w sekcji „o nas” czy „nasze cele”.

Wymazywanie postaci Churchilla z fundacji spotkało się z wieloma krytycznymi reakcjami, w tym ze strony jej wolontariuszy, którzy zarzucają jej kierownictwu „przepisywanie historii na nowo” i schlebianie „kulturze unieważniania” (cancel culture, czyli pozbawianie prawa do opinii lub usuwanie z przestrzeni publicznej osób o innych poglądach) i „wokeizmu” (od ang. „woke” – „przebudzony”, czyli patrzenia na świat przez pryzmat faktycznych i rzekomych nierówności społecznych i rasowych).

„W 2002 r. ludzie wybrali go w plebiscycie BBC na najwybitniejszego Brytyjczyka w historii, a teraz został usunięty z własnej fundacji charytatywnej przez brygadę przebudzonych. Trudno sobie wyobrazić, co miałby do powiedzenia na ten temat, ale jestem pewien, że nie pomyślałby, że to najwspanialsza godzina Wielkiej Brytanii. Trudno uwierzyć, że człowiek, który uratował ten naród w naszej najciemniejszej godzinie, zostaje w ten sposób anulowany” – mówi „The Sun” jeden z wolontariuszy, nawiązując do słów Churchilla z przemówienia z 1940 r.

Jak wskazują niezgadzający się z tym wolontariusze, usunięcie postaci Churchilla jest skutkiem „lewicowej agendy wokeizmu” forsowanej przez Julię Weston. Mówią, że w wysłanym trzy tygodnie temu e-mailu ogłosiła zmianę nazwy i nową stronę internetową, stwierdzając: „Od jakiegoś czasu wiedzieliśmy, że nasza poprzednia nazwa była myląca, ponieważ nie odzwierciedlała tego, o co nam chodzi”. Weston, która według oficjalnych dokumentów zarabia 90-100 tys. funtów rocznie, w fundacji pracuje, jak podaje na swoim profilu na LinkedIn, od czerwca 2008 r.

„Przyznajemy, że (Winston Churchill) był człowiekiem swoich czasów. Ale wykorzystanie pozycji fundacji i funduszy do stworzenia nowej organizacji jest nieuczciwe” – powiedział jeden z cytowanych przez „The Sun” wolontariuszy. „Forsowana przez dyrektor wykonawczą nowa agenda koncentruje się teraz na zhańbieniu sir Winstona zamiast na celebrowaniu jego życia i osiągnięć” – mówi inny.

The Winston Churchill Memorial Trust został założony w 1965 r. Był pomysłem księcia Filipa. Przez dziesięciolecia fundacja wysyłała obywateli brytyjskich za granicę na stypendia podróżnicze znane jako stypendia Churchilla. Patronką fundacji jest królowa Elżbieta II, a w skład rady powierniczej wchodzi wnuk Churchilla, Jeremy Soames. W zeszłym roku fundacja osiągnęła dochód w wysokości 1,3 mln funtów.

Władze The Churchill Fellowship zapytane przez „The Sun” o dokonane zmiany przekonywały, że decyzja o zmianie nazwy została podjęta dwa lata temu i „kluczowy element” nazwy – Churchill – został zachowany. Rzecznik oświadczył, że fundacja pozostaje „dumna z naszego związku z nim i jego wkładu w ratowanie świata przed nazizmem”. „Jednocześnie niektóre z jego poglądów na temat rasy są dziś powszechnie uważane za nie do przyjęcia” – dodał.

Leave a Reply