Chiny: Rodzina kupiła mastiffa tybetańskiego, który okazał się niedźwiedziem

Rodzina z miasta Yunnan w Chinach kupiła szczeniaka w sklepie zoologicznym. Jak zapewniał kierownik sklepu, miał to być mastiff tybetański. Nowi właściciele byli zachwyceni pieskiem i nie zwracali uwagi na jego nietypowe zachowania. Zaniepokoili się dopiero wtedy, gdy ich podopieczny zaczął chodzić na dwóch łapach.

Rodzina z miasta Yunnan w Chinach kupiła szczeniaka w sklepie zoologicznym. Jak zapewniał kierownik sklepu, miał to być mastiff tybetański. Nowi właściciele byli zachwyceni pieskiem i nie zwracali uwagi na jego nietypowe zachowania. Zaniepokoili się dopiero wtedy, gdy ich podopieczny zaczął chodzić na dwóch łapach.

Mastiffy tybetańskie to potężne psy, charakteryzujące się gęstą, długą sierścią i „lwią” grzywą. Szczeniak miał duży apetyt – według opiekunów był w stanie zjeść dwa wiadra makaronu. Jego nowym właścicielom nie dało to jednak do myślenia.

Ponieważ sprzedawca uprzedzał, że mastiffy tybetańskie to wyjątkowa rasa, nowi właściciele nie zwracali uwagi na nietypowe zachowania pupila i nie zdziwili się, gdy zaczął ryczeć.

Gdy „piesek” zaczął poruszać się na dwóch tylnych łapach, postanowili skonsultować sprawę z weterynarzem.

Ślady niedźwiedzia na granicy polsko-słowackiej

Lekarz weterynarii szybko zorientował się, że ma do czynienia z niedźwiedziem himalajskim, który – podobnie jak mastiff tybetański – ma grzywę i ciemne umaszczenie.

Weterynarz zawiadomił policję, jednak zaskoczeni właściciele nie zostali ukarani. Ostatecznie niedźwiedziem zajęła się fundacja, która umieściła go w centrum dzikiej przyrody. Po okresie adaptacji zwierzę ma powrócić do życia w naturalnych warunkach.

Co się stanie ze stadem hipopotamów Pablo Escobara?

1 KOMENTARZ

Leave a Reply