UK: Brytyjscy prawnicy zabierają głos. „Świadoma dobrowolna zgoda jest podstawą” [video]

Dobrowolnie udzielona świadoma zgodna jest podstawą zgodnie z Kodeksem Norymberskim oraz prawem międzynarodowym do tego, by wziąć udział w eksperymencie medycznym.

UK: Brytyjscy prawnicy zabierają głos. „Świadoma dobrowolna zgoda jest podstawą” [VIDEO]
Dobrowolnie udzielona świadoma zgodna jest podstawą zgodnie z Kodeksem Norymberskim oraz prawem międzynarodowym do tego, by wziąć udział w eksperymencie medycznym.

Prawnicy w Wielkiej Brytanii postanowili zabrać głos w sprawie eksperymentalnych praktyk uskutecznianych przez swój rząd. „To jest broń biologiczna, będąca częścią programu eugenicznego. To ludobójstwo!”

Brytyjscy prawnicy postanowili stanąć w obronie prawa i obywateli Wielkiej Brytanii. Prawniczka Anna de Buisseret ogłosiła doręczanie zawiadomienia o odpowiedzialności przed prawem w klinikach COVID-19 osobom podającym eksperymentalny czynnik biologiczny znany jako „szczepionka COVID-19”, bez uzyskania w pełni świadomej zgody przez osoby go otrzymujące.

Dobrowolnie udzielona świadoma zgodna jest podstawą zgodnie z Kodeksem Norymberskim oraz prawem międzynarodowym do tego, by wziąć udział w eksperymencie medycznym. Tak mówi prawo.

WAŻNE! Dr Robert Malone, wynalazca technologii mRNA: Szczepionka COVID-19 to niebezpieczeństwo. Powoduje, że wirus staje się bardziej zakaźny! [VIDEO]

Szczepienie COVID jest eksperymentem i nadal znajduje się w fazie 3 badań klinicznych” – wyjaśniła de Buisseret. „Dlatego obowiązuje Kodeks Norymberski.

Osoba wstrzykująca musi uzyskać w pełni świadomą zgodę wyrażoną dobrowolnie. Każde istotne ryzyko musi być im wyjaśnione i w tym celu należy przeprowadzić indywidualną ocenę ryzyka.”

– (…) One (szczepionki – przyp. KO) wyrządzają krzywdę. Jest to przeciw prawu, by wyrządzać krzywdę i jest to naszym obowiązkiem, by zapobiegać jej wyrządzaniu. Właśnie dlatego tutaj jesteśmy – oznajmiła De Buisseret przed centrum podawania tak zwanej szczepionki COVID-19 grupie policjantów, którzy przybyli na miejsce po wezwaniu przez zaniepokojonych pracowników centrum.

Na nagraniu widać grupkę policjantów otaczających prawniczkę, która zamierza złożyć dokument poświadczający o odpowiedzialności prawnej, którą zobowiązani są podający eksperymentalny produkt medyczny, pracownicy centrum COVID-19.

– To jest mój obowiązek, jako prawnika, ale też jako emerytowanego oficera armii, by służyć i chronić.

– Nasz zasadniczy kodeks postępowania to przestrzegać porządku prawnego i wymierzać sprawiedliwość – tłumaczy przed funkcjonariuszami brytyjska prawnik.

– Oni muszą zrozumieć, że każdy z nich (pracowników centrum szczepień – przyp. KO) jest odpowiedzialny osobiście. Takie jest prawo.

Na to wtrącił się policjant ogłaszając, że na chwilę obecną te szczepionki są legalne.

– Nie są legalne, bardzo mi przykro, ale nie jesteś prawnikiem – zauważyła De Buisseret. – My, prawnicy, mówimy ci, że nie są legalne, są bezprawne, nieetyczne, niemoralne i łamią lokalne i międzynarodowe prawo – uświadamiała policjanta prawniczka.

Lekarz z Nowego Jorku, który wyleczył tysiące hydroksychlorochiną, zabrał głos: To socjopaci!

– Musze Pana poprawić – i będę mówiła nadal, nawet, jak będzie mi Pan przerywał – ponieważ złożył Pan oświadczenie o rzekomym fakcie, że te szczepienia są legalne, co jest nieprawdą. Dlatego tu jesteśmy, by złożyć zawiadomienie o odpowiedzialności prawnej.

– Więc, dla ścisłości, one nie są legalne – mówi do kamery Anna De Buisseret. – One stanowią zbrodnię przeciwko ludzkości. Chcę, aby każdy to usłyszał, one stanowią zbrodnię przeciwko ludzkości – powtórzyła.

– To jest broń biologiczna, będąca częścią programu eugenicznego, to ludobójstwo. Wiemy to, bo zrobiliśmy prawną analizę, a waszym obowiązkiem, jako policji, jest wszczęcie śledztwa wobec tych zbrodni.

– Działacie pod przysięgą. Przysięga Prawa Zwyczajowego jest względem ludzi, a nie rządu. Wasza przysięga jest względem ludzi, królowej i Boga – zakończyła rozmowę na nagraniu z policjantami.

Prawniczka wystąpiła również w obszernym półgodzinnym wywiadzie [poniżej], w którym omówiła podejście swoje i innych kolegów ze środowiska prawniczego wobec sytuacji związanej z tak zwaną pandemią COVID-19.

Inni prawnicy

– Od ponad roku razem z kolegami w kraju, ale tez zagranicą przeprowadzamy prawną analizę.

Współpracujemy też z Health Advisory Research Team, World Freedom Aliance, World Doctor Alliance, czy US for Them, by zrozumieć, co się dzieje i jak wytaczać procesy, na zeznaniach których świadków powinniśmy się opierać. I to wszystko również jako emerytowany oficer armii brytyjskiej.

Broń biologiczna?

– Kiedy ten wirus został wypuszczony, byłam święcie przekonana, że to broń biologiczna, ponieważ miałam szkolenie z mikrobiologicznego i chemicznego udziału broni w działaniach wojennych.

– Miałam takie skojarzenia, ponieważ wiemy, że broń biologiczna jest w użyciu od wielu lat, a przecież powstało laboratorium w Wuhan. Kiedy natomiast zgłębiałam opowieści o nietoperzach, od razu wiedziałam, że coś jest nie tak.

– Postanowiłam się skontaktować z moim kolegą z wojska, który akurat służył w Pekinie podczas lockdownu.

Spędziliśmy wtedy 2.5 godziny na telefonie rozmawiając o tym, co się działo i wymieniając uwagi na temat dostępnych dowodów – wspomina.

– Porównywaliśmy swoje notatki z tego, co jemu mówiono o sytuacji u nas, z naszymi, w których mówiono o sytuacji u nich. Spytałam o ludzi upadających na ziemię, bo taka była narracja u nas odnośnie Chin. Powiedział, że to wszystko to nonsens.

– Porównywałam te informacje również z naszym zespołem. Później natknęłam się na Francisa Boyle’a. Słyszałeś o nim? To ekspert w dziedzinie broni biologicznej – wyjaśnia.

– On właśnie napisał legislację o broni biologicznej, która później została przegłosowana przez obie izby senatu w Stanach Zjednoczonych. On był tym, który zwalczał jej użycie przez blisko 30 lat.

– To właśnie on na początku pandemii mówił, że jest to broń biologiczna.

Rand Paul: 5 lat więzienia dla Fauci’ego za okłamywanie Kongresu w sprawie finansowania badań nad wirusem COVID-19 w laboratorium Wuhan! [VIDEO]

Szczepienia są urządzeniem, nie lekiem

W dalszej części rozmowy De Buisseret odnosiła się do sytuacji sprzed centrum szczepionkowego i rozmowy z grupą policjantów.

– To było ciekawe, bo kiedy analizowałam jego odpowiedzi, jedyne, co powtarzał ten policjant to to, że są legalne. Koncentrował się na legalności, a pominął moralność, czy  etyczność.

– No, tak, ale one zostały zatwierdzone przez rząd, więc są legalne – dopytywał prowadzący.

– Faktem jest, że to nie jest lek dla ludzi. Szczególnie mRNA. One nie mogą być legalnie zdefiniowane ani jako szczepionka, ani jako produkt medyczny – wyjaśnia.

– Zgodnie z naszą wiedzą zarówno tu, jak i zagranicą, to jest syntetyczny kawałek kodu mRNA, który jest cząstką nanotechnologii umieszczony w osłonce  lipidowej, a to podlega pod definicję urządzenia medycznego, a nie produktu medycznego.

– Dlatego powinno podlegać pod Przepisy Dotyczące Urządzeń Medycznych, dlatego mówię, że nie jest to legalne, ponieważ zostało zalegalizowane pod złymi przepisami.

Ale też zgodnie z Ustawą o Zdrowiu Publicznym z 1984r., sekcja 45E wyraźnie mówi, że nie możesz zlecić profilaktycznego leczenia itd.

Przepisy art. 45B lub 45C nie mogą zawierać postanowienia wymagającego od osoby poddania się leczeniu. (2)„ Leczenie ” obejmuje szczepienia i inne leczenie profilaktyczne. 45F / Źródło: gov.uk
Przepisy art. 45B lub 45C nie mogą zawierać postanowienia wymagającego od osoby poddania się leczeniu. (2)„ Leczenie ” obejmuje szczepienia i inne leczenie profilaktyczne. 45F / Źródło: gov.uk

– Zatem kwestia „legalności” odpowiada kilku punktom w prawie. Nie chodzi tylko o to, czy była poprawnie wpisana w legislację, dlatego oni takim zdesperowanym głosem powtarzają 'tak, one są legalne’, 'tak, one są legalne’.

– A jedyne co mają, to fakt, że udzielono im tymczasowej, warunkowej zgody, pod warunkiem wystąpienia sytuacji awaryjnej.

Brak sytuacji awaryjnej 

– Prawda jest taka, że nie ma żadnej sytuacji awaryjnej, bo mamy alternatywne źródła leczenia.

Dr Bodnar: “Ponad 3000 pacjentów biorących Amantadynę, jest zdrowych. NIKT mi NIE UMARŁ”. Czy Dr Simon, prof. Horban i minister Niedzielski dezinformują?

– Wiemy też że manipulowano liczbami, a podstawą do wprowadzenia sytuacji awaryjnej jest to, że nie ma alternatywnego leczenia. A jest.

Pisaliśmy o manipulacjach nad liczbami rządu brytyjskiego już w listopadzie zeszłego roku.

Ulotki tak zwanych szczepionek 

Jedną z części programu było omawianie ulotki dostarczanej przez producentów.

Na przykład Pfizer informuje, że zanim przyjmie się szczepionkę, powinno się zrobić test na alergię przeciwko wszystkim składnikom szczepionki.

– Cóż, nie zrobisz sobie takich testów, jeśli dostaniesz ulotkę po wykonaniu szczepienia. Co zdarza się codziennie w całej Wielkiej Brytanii – wyjaśnia prawniczka.

– Wiele klinik nie ma zaplecza, by zadawać podstawowe pytania. Takie jak, 'czy miałeś już jakieś niepożądane reakcje na inne szczepienia, tłumaczy De Buisseret.

– Idź do swojego lokalnego centrum szczepień i spytaj o ich protokół świadomej zgody – apeluje prawniczka.

– Bo jeśli mają wszelkie informacje, podadzą ci wszystko na tacy, to fantastycznie, mamy wzorową klinikę. Ale jeśli nie stosują się do standardów, trzeba im przedstawić oświadczenie o ponoszeniu odpowiedzialności karnej.

– A jeśli w wyniku ich zaniedbania, pacjenci zostaną okaleczeni, bądź umrą, będzie to popełnienie zbrodni.

Kate Shemirani

Prawniczka odniosła się również do przemowy pielęgniarki Kate Shemirani podczas ostatniego protestu w Londynie, która została zdyskredytowana za rzekome mocne słowa, porównując praktyki nazistów do zachowania lekarzy dziś.

– Co właściwie powiedziała Kate Shemirani, to to, że podczas procesów norymberskich lekarze i pielęgniarki byli pociągnięci do odpowiedzialności za swoje czyny. A niektórzy zostali powieszeni. I oczywiście, plotki głoszą, że Kate nawołuje do wieszania.

Wielka Brytania mówi “NIE” Borisowi Johnsonowi. Protesty w całym kraju [VIDEO]

– Oczywiście tak nie jest. Ona jedynie przedstawiła fakty o tym, co się wydarzyło. To bardzo ważne, by ludzie zrozumieli, że ona nie rzuca gróźb śmierci, ona jedynie cytuje wyrok międzynarodowych trybunałów wojskowych. A tak się złożyło, że w tamtej rzeczywistości masowi mordercy byli wieszani.

– I teraz ludzie dzwonią do mnie i mówią mi, że ja grożę środowisku pielęgniarskiemu. Nie, nie grożę, mówię wam jedynie, co mówi prawo – wyjaśnia.

– I mówię wam, co się stało, kiedy to już w historii się wydarzało oraz jakie konsekwencje za tym szły.

– Jeśli uważasz to za groźbę, to tym, co ci grozi, jest prawo.

Całe wideo poniżej:

 

4 KOMENTARZE

  1. Jedyny Boże , chroń nas. Mój młodszy syn się zaszczepił . Najstraszniejsze jest to, że nie zdołałam go od tego uchronić i zrobił to z własnej woli.

Leave a Reply