Brexit: UE odrzuca ostateczny termin negocjacji Borisa Johnsona

Główny negocjator UE ds. Brexitu odrzucił termin Brexitu, wyznaczony przez Borisa Johnsona, który ma wygasnąć w tym tygodniu, zwracając uwagę na pozornie niekończące się rundy rozmów w sprawie porozumienia „wciąż mamy czas”.

Główny negocjator UE ds. Brexitu odrzucił termin Brexitu, wyznaczony przez Borisa Johnsona, który ma wygasnąć w tym tygodniu, zwracając uwagę na pozornie niekończące się rundy rozmów w sprawie porozumienia „wciąż mamy czas”.

Komentarze Michela Barniera, głównego negocjatora UE ds. Brexitu, pojawiły się na dwa dni przed krytycznym terminem, o którym premier Boris Johnson powiedział wcześniej, że będzie punktem granicznym do osiągnięcia porozumienia.

Jak donosił Breitbart London, Johnson powiedział o negocjacjach, gdyby do tego tygodnia nie doszło do porozumienia: „Nie w takim wypadki możliwości, żeby doszło między nami do porozumienia o wolnym handlu i powinniśmy to zaakceptować, i iść dalej… Więc nie ma sensu w myśleniu o terminach, które wykraczają poza ten punkt”.

Rzeczywiście, nadzieja na porozumienie w tym tygodniu wydaje się bardzo niska. Podczas gdy obie strony negocjacji na przemian wydają w prasie zachęcające dźwięki o zbliżaniu się do porozumienia lub szukaniu „strefy lądowania” w rozmowach, łagodzą je również, oskarżając się nawzajem o odmowę ustąpienia z punktów negocjacyjnych i czerwonych linii. W rzeczywistości wydaje się, że Londyn i Bruksela chcą tak radykalnie odmiennych wyników negocjacji w sprawie Brexitu, że osiągnięcie porozumienia może być rzeczywiście bardzo trudne.

Niemniej jednak brak porozumienia w tym tygodniu nie powinien być powodem do niepokoju, powiedział Barnier. Londyńska gazeta The Guardian donosi, że jego komentarze kpią z powagi premiera, zauważając, że inni negocjatorzy narzuceni przez brytyjski rząd pojawiali się i znikali w ostatnich latach, po cichu zamiatani pod dywan.

Podobno powiedział, że transakcja byłaby „bardzo trudna, ale nadal możliwa”, ale: „To trzeci jednostronny termin, który Johnson narzucił bez zgody… Nadal mamy czas”.

Być może najbardziej wymowne były jednak komentarze Barniera na temat tego, co wstrzymuje postęp, kiedy podobno powiedział, że „ruch w trzech kluczowych kwestiach jest nadal konieczny”. Innymi słowy, to Brytyjczycy musieli ustąpić miejsca żądaniom europejskim, aby rozmowy postępowały.

Te postawy przenikają wszystkie europejskie stolice. We wtorek rano niemiecki minister powiedział, że Wielka Brytania będzie musiała pójść na kompromis w kluczowych kwestiach, takich jak brak odzyskania kontroli nad własnymi wodami terytorialnymi i pozwolenie Unii Europejskiej na ustalanie zasad i przepisów w Wielkiej Brytanii, aby podpisać porozumienie.

Występując ze swoim żądaniem, Michael Roth powiedział, że Niemcy i inne państwa UE „oczekują znacznego postępu naszych przyjaciół w Wielkiej Brytanii w kluczowych obszarach: w szczególności w zakresie zarządzania, „równych szans” rybołówstwa.

Unia Europejska od dziesięcioleci dominuje na brytyjskich obszarach rybackich, a europejskie łodzie wyładowują ponad 60 procent połowów. Przywódca partii Brexit Nigel Farage nazwał odzyskanie kontroli nad tymi obszarami „sprawdzianem” Brexitu.

Wielka Brytania oficjalnie opuściła Unię Europejską na początku tego roku, ale w ramach pakietu środków spowalniających wyjazd kraju – Wielka Brytania zagłosowała za wyjściem daleko w 2016 roku – naród pozostaje nieformalnym członkiem bloku do końca Najwcześniej 2020. Obecna runda rozmów ma na celu określenie, jak będą wyglądać stosunki Wielkiej Brytanii z UE pod koniec tego roku, po zakończeniu okresu przejściowego.

Dla samej Unii Europejskiej i jej „pozostałych” wielbicieli w Wielkiej Brytanii te przyszłe stosunki powinny być jak najbardziej zbliżone do status quo. Dla zwolenników Brexitu głosowanie za opuszczeniem kraju oznacza odzyskanie przez Wielką Brytanię kontroli nad własnymi prawami i granicami, co stanowi poważną zmianę w europejskim porządku. Boris Johnson ze swojej strony „kategorycznie” obiecał, że Wielka Brytania opuści UE pod koniec tego roku i że „odzyskamy pełną kontrolę nad naszymi pieniędzmi, naszymi granicami i naszym prawem”.

Leave a Reply