Bill Gates zablokuje słońce. Fanatyk chce eksterminować ludzkość. Wszystko to do 2019 roku było teoriami spiskowymi. Dziś jest spiskowymi praktykami. 

Jego szalony eksperyment naukowy, mający na celu uruchomienie globalnej inicjatywy na rzecz śmierci, nazywa się projektem „SCoPEx”, o którym po raz pierwszy usłyszeliśmy w 2019 roku. W tamtym czasie łżemedia informowały, że wszystkie doniesienia o projekcie były „teorią spiskową”. Bo cóż innego mogły były pisać.

To tylko praktyka spiskowa

Trawestując Inżyniera Mamonia – Proszę Pana, ja jestem umysł ścisły; mnie się podobają teorie, które już raz słyszałem.

Mechanizm jest stary, jak świat. Najpierw ogłasza się to, co będzie się robiło na przestrzeni kolejnych lat, oswajając głupi lud z nieuniknionym, nazywając swój plan za pomocą mediów teorią spiskową. Świat to obśmiewa, przełyka, oswaja się i przyjmuje znacznie inaczej za jakiś czas. Przyjmuje jako coś zupełnie naturalnego.

W sierpniu 2019 roku Daily Mail dostał zielone światło na opisanie mechanizmu depopulacji. Wrzeszczano: „Szury!”

WOW! MUSISZ TO OBEJRZEĆ! „To my, wolni ludzie”! Ten utwór polskiego rapera z UK obiega sieć z prędkością światła! [VIDEO]

„Plan brzmi jak science fiction – ale może stać się faktem w ciągu dekady; każdego dnia ponad 800 gigantycznych samolotów unosiłoby miliony ton pyłu kredowego na wysokość 12 mil nad powierzchnię Ziemi, a następnie rozsypywało go wysoko wokół stratosfery.” dowiedzieliśmy się na łamach dziennika.

1
Źródło: Daily Mail

W teorii unoszący się w powietrzu pył, utworzyłby gigantyczną osłonę przeciwsłoneczną, odbijającą część promieni słonecznych i ciepła z powrotem w kosmos, przyciemniając te, które się przedostają, chroniąc w ten sposób Ziemię przed pogarszającymi się skutkami ocieplenia klimatu.

Bill Gates – poważny konflikt interesów. Wielowymiarowe powiązania Fundacji z producentami szczepionek przeciwko COVID19

Testowa faza kosztować ma 3 miliony dolarów, a eksperyment znany jest jako eksperyment kontrolowanych zaburzeń stratosferycznych (SCoPEx).

Do jego przeprowadzenia wykorzystywany ma zostać balon naukowy, znajdujący się na dużej wysokości do podniesienia około 2 kg pyłu węglanu wapnia – wielkości worka mąki – do atmosfery na 12 mil nad poziomem morza.

2
Źródło: Daily Mail

Jedną z obaw jest to, że rozprzestrzenianie się pyłu w stratosferze może uszkodzić warstwę ozonową, która chroni nas przed niebezpiecznym promieniowaniem ultrafioletowym, które może uszkodzić ludzkie DNA i powodować nowotwory.

WHO: Zmiana Definicji Pandemii Wpłynęła Na Korzyści BigPharmy |COVID-19, Czyli Pandemia Bez Konsekwencji

Inspirację po części zrodziła klęska żywiołowa. Kiedy filipiński wulkan Mount Pinatubo eksplodował w 1991 roku, zabił ponad 700 osób i pozostawił ponad 200 000 bez dachu nad głową.

Naukowcy zauważyli, iż pył unoszący się w powietrzu, mógłby stworzyć gigantyczną osłonę przeciwsłoneczną (przypominającą zaćmienie słońca), odbijając część promieni słonecznych i ciepła z powrotem w kosmos, przyciemniając te, które przenikają, chroniąc Ziemię przed katastrofalnymi – zdaniem lewicy i oszołomów sponsorujących ten zielony faszyzm – zmianami klimatycznymi wywołanymi działalnością człowieka.

Projekt jest finansowany przez miliardera i założyciela firmy Microsoft, oraz filantropa wyszczepiającego cały świat (w tym Afrykę i Indie – z iście mengelowskim jak do tej pory skutkiem) Billa Gatesa.

6
Źródło: Daily Mail

Eksperyment miałby ukazać obszar nieba w kształcie rurki o długości pół mili i średnicy 100 jardów. Przez następne 24 godziny balon (podobnie jak na zdjęciu) byłby kierowany przez śmigła z powrotem przez tę sztuczną chmurę, a jego pokładowe czujniki monitorowały zarówno zdolność odbijania słońca przez pył, jak i jego wpływ na rzadkie otaczające powietrze.

Facebook Fact Checkers są finansowane przez Fundację Billa i Melindy Gatesów |$250 MLN

Na zdjęciu: grafika przedstawiająca główne teorie geoinżynieryjne, pomagające obniżyć globalne temperatury.

7
Źródło: Daily Mail

Żeby tego było mało, w międzyczasie mainstreamowi łżennikarze zaczęli raportować prawdę, podając ją bez żadnych zahamowań, ale nikt nie zwrócił na to uwagi. Większość bała się nazwania szurem, przyznania do błędu, bądź dysonans poznawczy wszedł jej mocno i siedzi cicho z wrażenia.

Hop hop, szury, foliowe czapeczki, dzbany! Gdzie teraz jesteście?

CNBC na przykład wyemitowało nagranie, na którym oznajmiło, że pomysł rozpylania cząstek na niebie w celu przyciemnienia słońca nie jest już tematem stron internetowych poświęconych teorii spiskowej i jest nie tylko ogłaszany w mediach głównego nurtu, ale jest również oficjalnie przez nie propagowany.

Nagranie „Jak finansowana przez Billa Gatesa geoinżynieria słoneczna może pomóc powstrzymać zmiany klimatyczne” dostępne tu:

 

Reuters przyznaje – Projekt jest prawdziwy

Teraz Reuters przyznaje, że projekt jest prawdziwy. Właśnie w minionym miesiącu poinformowali, że szwedzka agencja kosmiczna anulowała eksperyment z powodu sprzeciwu „rdzennych szwedzkich pasterzy reniferów Saami”.

Reuters Sweden Solar Geoengineering Test 600
Źródło: Reuters

Oczywiście, oszustwa Reutera dotyczące projektu trwają nadal, ponieważ nieuczciwie nazywają eksperyment „Geoinżynierią Słoneczną”.

To celowe błędne określenie. W rzeczywistości jest to terraformacja planety Ziemia jako część wysiłku mającego na celu eksterminację ludzkości i przygotowanie Ziemi na erę post-ludzką. Teorie spiskowe? Wait and see.

Trzeba być głupcem, by blokować słońce.
Oczywiście trzeba być głupcem, by blokować słońce. Nawet dzieci w szkole podstawowej wiedzą, że wyłączyłoby to fotosyntezę na całej planecie, powodując katastrofalne załamanie wszystkich ekosystemów na ziemi i w oceanach.

Cywilizacja ludzka przestałaby istnieć, a globalna biosfera pogrążyłaby się w masowym wymieraniu, które w efekcie wysterylizowałoby planetę prawie całego obecnego życia.

Taki jest cel wujaszka Gatesa, który również był pionierem technologii niepłodności i szczepionek na choroby zakaźne, które obecnie zabijają ludzi na całej planecie, a wiele milionów więcej umrze w nadchodzących miesiącach z powodu ich skutków ubocznych.

Miejmy jednak nadzieję, że ci „niedojrzali czerwoni”, jak zwykło mawiać się o „zielonych”, ockną się w końcu i dojdą do przekonania, że to wcale nie takie „green” to rozwalenie planety na strzępy.

Pytanie, czy chodzi o zieleń planety, czy zieleń dolara.

Miejmy nadzieję, że nie to drugie. Fingers crossed, eh?

Leave a Reply