Amerykański miliarder nabył nielegalnie dzieła warte 70 mln dol. Teraz zapłaci za „poważne szkody, jakie wyrządził kulturze na całym świecie” [VIDEO]

Gwoli jasności, nie oddał ich dobrowolnie. Przekazanie antyków krajom, którym zostały ukradzione, poprzedzało wieloletnie śledztwo. Dzięki niemu ustalono, że Michael Steinhardt, znany kolekcjoner sztuki starożytnej, miał w swoich zbiorach antyczne przedmioty zrabowane z 11 krajów przez 12 siatek przestępczych. Ich wartość szacowana jest na ok. 70 milionów dolarów. W zamian za uniknięcie zarzutów musiał zgodzić się nie tylko na oddanie 180 antyków, ale także i na dożywotni zakaz kupowania nowch.

Gwoli jasności, nie oddał ich dobrowolnie. Przekazanie antyków krajom, którym zostały ukradzione, poprzedzało wieloletnie śledztwo. Dzięki niemu ustalono, że Michael Steinhardt, znany kolekcjoner sztuki starożytnej, miał w swoich zbiorach antyczne przedmioty zrabowane z 11 krajów przez 12 siatek przestępczych. Ich wartość szacowana jest na ok. 70 milionów dolarów. W zamian za uniknięcie zarzutów musiał zgodzić się nie tylko na oddanie 180 antyków, ale także i na dożywotni zakaz kupowania nowch.

Jak podaje Biuro Prokuratora Okręgowego na Manhattanie, w kolekcji byłego menedżera funduszu hedgingowego Michaela Steinhardta był wart ok. miliona dolarów 2000-letni fresk przedstawiający młodego Herkulesa duszącego węża, który został zrabowany ze stanowiska archeologicznego w pobliżu Wezuwiusza w 1995 roku. Jak podało CNN za śledczymi, Steinhardt kupił dzieło w tym samym roku, nie domagając się dowodów potwierdzających historię jego własności.

W grudniu zeszłego roku, po zakończeniu śledztwa, ówczesny prokurator okręgowy Manhattanu, Cy Vance Jr., powiedział CNN, że Steinhardt przejawiał “drapieżny apetyt na zrabowane artefakty, nie dbając o legalność swoich działań, pochodzenie kupowanych i sprzedawanych dzieł ani poważne szkody, jakie wyrządził kulturze na całym świecie”.

Z kolei prawnicy miliardera, Andrew J. Levander i Theodore V. Wells Jr., w oświadczeniu przekazanym wówczas CNN stwierdzili, że ich klient jest zadowolony, że śledztwo zakończyło się bez postawienia zarzutów i „że przedmioty, które ktoś bezprawnie wywiózł, zostaną zwrócone do ojczystych krajów”. Utrzymywali też, że Steinhardt został w kwestii pochodzenia artefaktów wprowadzony w błąd i nie wyklucza dochodzenia odszkodowań od sprzedawców.

Przedmioty z jego kolekcji – od posągów i rzeźb po złote maski, miski i naczynia ceremonialne – zostały zwrócone krajom, z których zostały zrabowane. I tak warta 1,2 miliona dolarów marmurowa statua przedstawiająca zawoalowaną głowę kobiety w styczniu powróciła do Libii. Bułgarii zwrócono hełm, który prawdopodobnie należał do ojca Aleksandra Wielkiego, Filipa Macedońskiego. W lutym 47 przedmiotów z kolekcji Steinhardta, w tym rzadki posąg o wartości 14 milionów dolarów, wróciło do Grecji.

Z pozostałych 94 antycznych artefaktów zwróconych Włochom 60 zostało odzyskanych z Royal-Athena Galleries, nieistniejącej już nowojorskiej galerii założonej przez nieżyjącego handlarza antykami i eksperta od fałszerstw Jerome M. Eisenberga. Prokuratura podziękowała galerii za pomoc i współpracę w śledztwie. Pozostałe 34 obiekty były powiązane z innymi dochodzeniami.

Leave a Reply