Agent Salmana Rushdiego: Odłączono go od respiratora, obrażenia są poważne

"Odłączono go od respiratora, więc droga do wyzdrowienia się rozpoczęła. Obrażenia są poważne i będzie to długo trwało, ale jego stan zmierza w dobrym kierunku" - przekazał w niedzielę CNN agent Salmana Rushdiego, Andrew Wylie. Oskarżonemu o na atak na pisarza grożą 32 lata więzienia.

Salman Rushdie, Fot. PAP/Rafał Guz
Salman Rushdie, Fot. PAP/Rafał Guz

„Odłączono go od respiratora, więc droga do wyzdrowienia się rozpoczęła. Obrażenia są poważne i będzie to długo trwało, ale jego stan zmierza w dobrym kierunku” – przekazał w niedzielę CNN agent Salmana Rushdiego, Andrew Wylie. Oskarżonemu o na atak na pisarza grożą 32 lata więzienia.

„Chociaż zmieniające jego życie obrażenia są poważne, jego zwykła zadziorność, przebojowość i poczucie humoru pozostają nienaruszone” – przekonywał Wylie.

Według prokuratora okręgowego hrabstwa Chautauqua Jasona Schmidta obrażenia 75-letniego pisarza, który miał wygłosić wykład w Chautauqua Institution na temat wolności artystycznej, obejmują trzy rany kłute szyi, cztery – żołądka, ranę kłutą prawego oka i klatki piersiowej oraz ranę prawego uda.

Jak podkreślił Schmidt w sobotę, istnieją obawy, że przebywający wciąż w szpitalu Rushdie może stracić prawe oko. Władze nie ujawniły rodzaju broni użytej podczas ataku.

Obrońca z urzędu oskarżonego Hadi Matara, Nathaniel Barone, oświadczył, że jego klient „był gotów do współpracy” i komunikował się otwarcie. Adwokat nie sprecyzował, co było treścią rozmowy. Podkreślił, że Matar nie przyznał się do winy w związku z zarzutami o usiłowanie zabójstwa drugiego stopnia oraz napaści drugiego stopnia z zamiarem spowodowania obrażeń fizycznych przy użyciu śmiercionośnej broni.

24-letniemu Matarowi grozi kara więzienia do 32 lat. Przybył do Chautauqua co najmniej dzień przed wykładem, a bilet wstępu zakupił dwa dni wcześniej.

Nie było przeszukań uczestników wykładu?

CNN, powołując się na niezidentyfikowanych świadków przybyłych na wykład, podała, że nie było przeszukań widzów przed wykładem, ani wykrywaczy metali. Rodzi to wszystko pytania o zachowanie należytych środków ostrożności przez Chautauqua Institution.

„Kierownictwo instytucji odrzuciło zalecenia dotyczące podstawowych środków bezpieczeństwa, w tym kontroli toreb oraz zainstalowania wykrywaczy metalu, obawiając się, że spowoduje to podział między mówcami a publicznością” – twierdzi CNN, przytaczając opinie świadków.

Prezes Chautauqua Institution Michael Hill bronił planów bezpieczeństwa swojej organizacji.

„Zachowujemy w zależności od każdego wydarzenia to, co uważamy za odpowiedni poziom bezpieczeństwa. To było z pewnością jednym, które uznaliśmy za ważne i dlatego była policja stanowa i szeryf” – uzasadniał Hill.

Urodzony w Indiach Rushdie mieszka w Nowym Jorku. Spędził lata w ukryciu po tym, kiedy Iran nakłaniał muzułmanów do zabicia go po opublikowaniu w 1988 roku powieści „Szatańskie wersety”. Pisarz naraził się na zarzuty, że jego tom zawiera bluźniercze fragmenty. Ajatollah Ruhollah Chomeini, ówczesny najwyższy przywódca Iranu, ogłosił fatwę, czyli edykt religijny, wzywający muzułmanów do zabicia Rushdiego.

Leave a Reply